Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Panasonic Lumix G9. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Panasonic Lumix G9. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 marca 2018

TEST: Panasonic G9: z nowym softem nowy duch. Czyżby?


     Jak obiecałem, tak czynię. Panasonica G9 testowałem pod koniec zeszłego roku w takim stanie, w jakim był dostępny. Czyli z firmwarem 0.3 na pokładzie. W niektórych aspektach Lumix wypadł wystarczająco dobrze, jednak nie tak rewelacyjnie jak się spodziewałem. Stąd postanowiłem sprawdzić, jak będzie zachowywał się w towarzystwie finalnego softu. O ile lepiej, jeśli w ogóle lepiej.
     Jeśli tamtego artykułu jeszcze nie czytaliście, od razu zapraszam do niego. Tam, w odpowiednich miejscach uzupełniłem treść o wyniki działań aparatu z softem ver. 1.0. Natomiast jeśli czytaliście go i pamiętacie, to tu znajdziecie już wyłącznie owe „dodatki”.

piątek, 22 grudnia 2017

TEST: Panasonic Lumix G9, czyli kill’em all!

     Dokładnie tak sprawy się miały zaraz po premierze aparatu. Wyglądało na to, że Lumix G9 dysponuje wszystkimi możliwymi i niemożliwymi funkcjami, wszystko potrafi najlepiej, jest najszybszy i najsprytniejszy pośród bezlusterkowców Micro 4/3. Kosi konkurentów bez prawa łaski i apelacji. I nawet nie bardzo mnie zdziwiło, że gdy już miałem aparat w rękach, nie mogłem znaleźć w nim żadnej szczeliny, w którą dałoby się wrazić ostrze krytyki. No dobra, wreszcie jakieś znalazłem. Zapraszam więc do testu!

czwartek, 9 listopada 2017

Z grubej rury, czyli Panasonic Lumix G9



Źródło: Panasonic
     Wróbelki ćwierkały o przewidywanej na początek listopada premierze Panasonica, ale nie było wiadomo, co się objawi. Coś z wysokiej półki bezlusterkowców, a może z niskiej? Albo kompakt. Jednak nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji. No, po prawdzie to portugalskiej, gdyż europejska premiera aparatu odbyła się w Lizbonie. Jakiego aparatu? Jego Wysokości Lumixa G9.