środa, 24 maja 2017

TEST: Panasonic FZ82 – jak Legoland długi i szeroki

Panasonic, jaki jest, każdy widzi. Ale cóż to za pętelka przyczepiona
do niego? To wisienka na torcie, ale nie z tego, a z kolejnego testu,
który opublikuję na blogu. Hasło: Cosyspeed.
     Długo (i szeroko) ostrzyłem sobie zęby na test tego Panasonica. Długo, bo to w końcu aż 1200 (małoobrazkowych) milimetrów ogniskowej na jednym końcu zooma, a szeroko, bo na drugim jest ich zaledwie 20. Innego, tak szerokiego kompakta nie ma na rynku. Panasonica FZ82 miał pokonać Nikon DL18-50, ale umarł przed swoim urodzeniem. Aparat wciąż więc jest rekordzistą, a że sezon na kompakty z superzoomami się zbliża, dobra pora na test.

czwartek, 18 maja 2017

Idziemy w szerokość, czyli nowe szkła Sony

Źródło: Sony
     Konkretnie: Sony FE 12-24mm F4 G i Sony FE 16-35mm F2.8 GM. Obiektywy FE 24-70/2.8 GM oraz FE 70-200/2.8 GM OSS znamy już od ponad roku, więc była najwyższa pora, by uzupełnić dół zakresu ogniskowych zoomami z wyższej półki. No, to uzupełnili! Zgrabnie odczekali miesiąc od premiery reporterskiego Sony A9, a gdy wszyscy już przetrawili tę nowość, wrzucili kolejne danie, optykę.

poniedziałek, 15 maja 2017

Sławek „hesja” Krajniewski: „…jeżeli będę musiał zrobić jakieś zdjęcia to odbierze mi to połowę frajdy…”

Źródło: hesja.pl
     Zdecydowanie wart przeczytania wywiad opublikowany w Na:Temat. O fotografii lotniczej rzecz jasna, o fotograficznej drodze Sławka oraz o tym po co i jak robi te zdjęcia. 
     Bardzo miło zaskoczyła mnie wyraźna deklaracja chęci pozostawania fotoamatorem. By robić zdjęcia wyłącznie dla przyjemności, tylko wtedy, gdy ma się na to ochotę, no i… koniecznie w dobrym towarzystwie.
Przeczytajcie, szczerze zachęcam!

wtorek, 9 maja 2017

Jego Najjaśniejszość 300 mm f/1.8, czyli znowu padło na Canona

Źródło: Petapixel
     Olympus Zuiko 250 mm f/2? Znaaaamy! Nikkor 300 mm f/2? Eee tam, klasyka! I słusznie, bo te superjasne tele-szkiełka mało znaczą przy niedawnym „odkryciu” serwisu Petapixel. To Canon PE 300 mm F1.8. Konstrukcja wcale nie nowa, lecz praktycznie nieznana. Zresztą trudno się dziwić, gdyż jest rzadsza niż jednorożec. Ten obiektyw występuje bowiem w przyrodzie w liczbie zaledwie czterech sztuk.

środa, 3 maja 2017

Szczegóły mylą, szczegóły radują – Postscriptum, niestety.

     Jesienią 2014 roku opublikowałem na blogu tekst o moich pomyłkach w interpretacji znanych powszechnie obrazów. Zacząłem od słynnego zdjęcia Jamesa L. Stanfielda przedstawiającego prof. Religię. Atmosfera tego zdjęcia była tak przygnębiająca, że przez lata, nie znając kontekstu, byłem przekonany o negatywnym efekcie operacji. Potem wyszło, że jednak się myliłem, i stąd mój wspomniany wcześniej artykuł LINK.
     Jednak niedawno, z niemałym zdziwieniem zobaczyłem zapowiedź reportażu w Ekspresie Reporterów, gdzie prowadzący prezentując to właśnie zdjęcie powiedział o nieudanej operacji. Ale numer – pomyślałem – ich też zmyliło! I obejrzałem ów reportaż.

piątek, 28 kwietnia 2017

TEST: Tamron SP 70-200mm f/2.8 Di VC USD G2 – Obiecanki, wcale nie cacanki!

     Nie cacanki – po pierwsze dlatego, że skoro obiecałem go przetestować, to testuję. Nie cacanki – po drugie stąd, że już z pierwszych wykonanych w podczas testu zdjęciach wynika wysoka klasa tego Tamrona. Poprzednik, w nazwie różniący się jedynie brakiem „G2” był bardzo dobrym zoomem. Nie idealnym, miejscami ustępującym topowemu Canonowi 70-200/2.8L IS II, z którym go porównywałem LINK, ale i tak miło mnie zaskoczył. Po drugiej generacji oczywiście spodziewam się jeszcze lepszych wyników. Tym razem nie jest to test porównawczy, ale żeby „Giedwójce” nie było nudno samej, dodałem jej do towarzystwa dwa firmowe telekonwertery.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Panasonic TZ90. Po cichutku, w cieniu Sony…


Źródło: Panasonic
      Kieszonkowy kompakt z zoomem >500 mm, RAWami i wizjerem? Taki jest tylko jeden, a dokładnie jedna rodzina: panasonicowe Lumixy TZ. Dawniej kolejne modele pojawiały się co roku w styczniu, ale tym razem premiera przesunęła się na kwiecień. Lumixy TZ60, TZ70, TZ80 i wczorajsza premiera, TZ90: wszystkie mają malutką matrycę 1/2,3 cala i obiektyw będący odpowiednikiem małoobrazkowego 24-720 mm. Obiektyw oczywiście dość ciemny: f/3.3-6.4. Ale czegóż spodziewać się po kieszonkowcu? W TZ90 matryca to już nie zwykły CMOS, a BSI-CMOS i wykazać się może troszkę wyższą rozdzielczością: 20 Mpx, a nie 18 Mpx znane z poprzednika. 

środa, 19 kwietnia 2017

A (jednak) 9, czyli wyścigówka Sony

Źródło: Sony
     Wbrew oczekiwaniom niektórych, zaprezentowana dziś najnowsza „dziewiątka” Sony nie poszła w miliard pikseli matrycy, a w miliard klatek na sekundę. Przetwornik, ma zaledwie 24 mln pikseli, ale to pionierska w pełnej klatce konstrukcja „stacked CMOS”, czyli z elektroniką całkowicie schowaną za elementami światłoczułymi. Stąd większa powierzchnia z której zbierane jest światło, czego zalety są oczywiste. A klatek na sekundę mamy w seriach aż 20. Przy tym seria może liczyć dobrze ponad 200 RAWów albo półtora raza tyle JPEGów. Domyślam się, że po zmniejszeniu częstości serii, ich długość może być ograniczona wyłącznie pojemnością karty. Gniazda kart SD są oczywiście dwa, oba trzymają standard UHS-II. Ważne, że podczas zdjęć seryjnych obraz w wizjerze nie ginie nawet na mikrosekundę.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Uch, znowu nokaut Sigmy. Triumfator? 135/1.8 ART.

Źródło: Imaging Resource
   Podejrzewać należało, że zaprezentowana dwa miesiące temu Sigma 135 mm f/1.8 DG HSM ART będzie bardzo dobrym szkiełkiem. Ale że aż tak?! Test właśnie opublikowany przez Imaging Resource oznacza pojawienie się nowej definicji określenia „pozamiatać”. Sono-cajsy, Cajsy prawdziwe, Nikkory DC, a nawet bogom równa stotrzydziestkapiątkaL, spadają z cokołów jak gruszki i pędzą schować się w ciemnych kątkach. 
     Zresztą trudno im się dziwić, a ja nie będę dłużej trzymać was w napięciu. Zajrzyjcie na Imaging Resource: LINK

środa, 12 kwietnia 2017

Nikon D7500. Super… plus łyżka dziegciu

Źródło: Nikon
     No i objawił się zapowiadany plotkami D7500, nota bene pierwszy nowy Nikon w tym roku. Wiadomo było: to D7200 podciągnięty na modłę D500. Jednak o ile podciągnięty, a na ile zaprojektowany zachowawczo – tego nie byliśmy pewni. Ale dziś już wiemy. I co, możemy czuć się zadowoleni?

czwartek, 6 kwietnia 2017

Ciekawiej i jeszcze bardziej filmowo – łódzkie targi Film Video Foto


     Zeszłorocznymi targami byłem nieco rozczarowany LINK, ale obecne, jubileuszowe, dwudzieste, prezentują się bardziej interesująco. W każdym razie w moich oczach. Nieco przywiędła ich gałąź albumowo-prezentacyjna, choć może tylko, z braku mojego zainteresowania, jakoś nie trafiła mnie ona w oko. Za to działka filmowa rośnie w siłę, a co ważne, zaczyna wyróżniać się mocno profesjonalnym charakterem prezentowanych produktów i usług. W przeciwieństwie do branży foto.

piątek, 31 marca 2017

Suuuperjasne szkło Canona

Źródło: focus numerique
     I pozamiatane! Niech się schowają Noctony, Nocticrony i inne Noctiluxy. Nadciąga Canon! Tak – przepraszam za wyrażenie – światłosilny, że jego jasność przeszła nawet na obowiązkowy dla eLek czerwony paseczek. Stał się on skrajnie blady, wręcz niewidoczny.
     Parametry? Rzecz jasna jeszcze utajnione. Sądząc po długości, ogniskowa to 135 mm. Światło? Obstawiałbym f/-0.7, a może nawet f/-1. Dzięki temu wyczynowi konstruktorów, portreciści otrzymają tak pożądaną ujemną głębię ostrości. Proponuję nazywać ją głębią nieostrości ©
      Że co, jutro prima aprilis? No to pewnie nikt Canonowi nie uwierzy… 

niedziela, 26 marca 2017

Kup pan reklamę!

Źródło: Canon
     Canon właśnie wpadł na pomysł podreperowania finansów. Zachęca do reklamowania go, poprzez korzystanie z kilku produktów opatrzonych jego wizerunkami. Niestety to korzystanie i reklamowanie wcale nie ma być efektem obdarowania canoniarza T-shirtem, torbą lub bejsbolówką, na przykład jako nagrodą przy dużych zakupach sprzętowych. Nie, canoniarz ma sobie tę reklamę wykupić. Ot, 30 funtów za koszulkę, 120 funtów za wiatrówkę, czy 60 funtów za miniaturę starego dalmierzowego Canona. Dużo? To za marne 8 funciaków kupmy dziecku śliniak.

środa, 15 marca 2017

TEST: Stare, ale jare – rekordowo szerokie szkiełko APSC

     Sigma 8-16 mm f/4.5-5.6 DC HSM… i wszystko jasne. Wiecie, że ten zoom liczy sobie już siedem lat? Tyle czasu, a nadal jest rekordzistą. Od tamtej pory nie powstał żaden niepełnoklatkowy, rektalinearny obiektyw o szerszym, czy choćby równie szerokim spojrzeniu. Ba, owo „niepełnoklatkowy” oznacza nie tylko APSC, ale też format 4/3 cala i wszystkie mniejsze. Mały obrazek dorobił się już 10 mm w Voigtlanderze, ale w mniejszych formatach, w Hyper Wide Angle trwa posucha. Skoro nie ma nic nowego, to trzeba przetestować staruszka Sigmy.

środa, 8 marca 2017

Na co czekamy?


Źródło: Canon. Zasadniczo. 
     Lutowe targi CP+ nie zasypały nas nowościami sprzętowymi. Przyznaję, w przypadku obiektywów nie bardzo można narzekać, bo Sigma, Tamron i Sony coś tam jednak pokazały. Ale już nowych aparatów pojawiło się jak na lekarstwo – konkretnie: trzy tabletki Canona. Podejrzewam, że producenci – to już zaczyna być tradycją – wolą tańczyć solo i szykują się do błyśnięcia premierami w trybie indywidualnym. A kto? A co?

wtorek, 28 lutego 2017

Sigma. Się dzieje!

Sigma CEO Kazuto Yamaki. 
       Wczoraj portal DPReview opublikował niezbyt długi, ale bardzo ciekawy wywiad z prezesem Sigmy, panem Kazuto Yamaki. Wywiad, przeprowadzony podczas niedawnych targów CP+, tylko po trosze dotyczył nowości tam zaprezentowanych przez Sigmę. Przypomnę, były to pełnoklatkowe obiektywy lustrzankowe: 14/1.8 A, 135/1.8 A, 24-70/2.8 A i 100-400/5-6.3 C.
       Za to z wywiadu dowiedzieć się można „skąd się wziął” ów superjasny szeroki kąt, co – na życzenie użytkowników – zmieniono w serii ART, o szansach na powstanie Sigma Professional Service oraz o tym, dlaczego szef firmy nie chce by rosła ona szybko. O kilku innych, ciekawych rzeczach też.

środa, 22 lutego 2017

TEST: 70-200/2.8 – Tamron z Canonem w tle

     Ha, spóźniłem się! Tamron SP 70-200 mm f/2.8 Di VC USD od dawna był na mojej liście optyki do testu, ale jakoś nie mógł dotrzeć na jej czoło. A to znajdowało się coś ciekawszego, a to pilniejszego… Jednak gdy pod koniec stycznia pojawiły się plotki o rychłej premierze jego następcy, nie mogłem już dłużej czekać. 
     Spodziewałem się, że oficjalna premiera nowego zooma nastąpi na targach CP+ w ostatnich dniach lutego, więc uznałem, że zdążę z testem przed nimi. Szybko ściągnąłem egzemplarz obiektywu z Foto-Techniki i… dzień później Tamron oficjalnie zaprezentował 70-200/2.8 G2. Wrrr!
     Więc co, nie testować go w ogóle? Bzdura! Zwłaszcza, że pierwsze zdjęcia wykonane przeze mnie tym zoomem prezentowały się świetnie. Zresztą już wcześniej wiedziałem, że obiektyw jest dobry. Ba, w testach DxO Mark szedł łeb w łeb z canonowskim odpowiednikiem IS II i zostawiał na pobitym polu obie wcześniejsze wersje EF 70-200/2.8. Uznałem, że test należy wykonać, choćby jako odniesienie dla przyszłego testu wersji G2. Ale żeby było ciekawiej, postanowiłem Tamronowi dodać tło w postaci wspomnianego Canona 70-200/2.8L IS II USM, czyli systemowego (i nie tylko) standardu w tej klasie optyki. Canon Polska stanął na wysokości zadania i ekspresowo dostarczył współzawodnika.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Nowe Sigmy. Już, za momencik!

Źródło: Lens Rumors
     I to aż cztery! Ich premiera nastąpić ma na dniach, jeśli nie „na godzinach”. Wcześniej pojawiały się plotki o takich konstrukcjach, lecz dopiero teraz okazało się, że będzie to jednorazowy wysyp. Na razie wyciekło tylko zdjęcie całej czwórki, nie znam ich szczegółów konstrukcji ani cen.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Nikon wyciął Doskonały Numer!

Źródło: Nikon
     Już byliśmy w ogródku, już się witaliśmy z gąskami… i klapa! Nikon ogłosił, że gąski, choć zapowiedziane oficjalnie już niemal rok temu, nie objawią się w realu. Gąski były, znaczy miały być, trzy: DL18-50, DL24-85 i DL24-500. Trzy jednocalowe kompakty wyposażone w wielce ciekawe obiektywy, odpowiedniki małoobrazkowych 18-50 mm f/1.8-2.8, 24-85 mm f/1.8-2.8 i 24-500 mm f/2.8-5.6.
     Wszystkie trzy bardzo ciekawe, szczególnie pierwszy z nich. Tak szerokiego obiektywu nie miał dotychczas żaden kompakt, a w tym wypadku optyka byłaby bardzo jasna, do tego wsparta jednocalową matrycą. Z kolei DL24-85 mógłby się stać konkurentem dla dotychczasowych władców segmentu, czyli rodziny Sony RX100. Natomiast DL24-500 miał szansę powalczyć z Sony RX10 III i Panasonikiem FZ2000. Do tego wszystkie one wyposażone były (przepraszam: miały być) w świetny autofokus wzięty z Nikonów 1.

wtorek, 7 lutego 2017

Nowe portretówki Sony


Źródło: Sony
     Niby chodziły słuchy, że Sony chce odnowić swoje portretowe szkiełko wyposażone w filtr apodyzacyjny, ale nie podejrzewałem, że objawi się ono tak szybko. Mała korekta: 135 mm STF wcale nie było „swoją” portretówką, a konstrukcją zagarniętą przez Sony wraz ze spadkiem po Minolcie. Czyli tak: była Minolta / Sony A 135 mm f/2.8 (T4.5) STF, a jest Sony FE 135 mm f/2.8 STF GM OSS. Widzicie te różnice? Po pierwsze, to już optyka nie lustrzankowa, a bezlusterkowcowa. Pod drugie, choć nie widać tego w nazwie, jest już autofokus, którego brakowało oryginalnej STF. Po trzecie, pojawiło się coś, czego zupełnie bym nie podejrzewał: stabilizacja optyczna. Konstruktorzy postąpili bardzo odważnie, dokładając moduł stabilizacji do stałki, od której użytkownicy będą wymagali wzorcowej jakości obrazu. No, zobaczymy, czy nie przesadzili ze wzbogacaniem tego obiektywu. A, nowy obiektyw ma też nieco krótszą ogniskową. Mi się ona bardziej podoba.