sobota, 20 stycznia 2018

Moim okiem: Micro 4/3 – mały może mniej?

Panasonic Lumix GH5s korzystający z Dual Native ISO
     W ciągu ostatnich kilku miesięcy dwaj czołowi (praktycznie jedyni) producenci aparatów i obiektywów m4/3, wrzucili na rynek kilka bardzo ciekawych produktów. Robił to głównie Panasonic, ale i Olympus błysnął superjasnymi stałkami f/1.2: 17 mm i 45 mm. Panasonic, z optyki, pokazał dwusetkę f/2.8, zdjęcia z której powodują silny opad szczęki u oglądających je. Ważniejsze są jednak dwa aparaty, oba posadowione na szczytach dwóch drabin ewolucji. To oczywiście flagowy „fotograficzny” Lumix G9 oraz „filmowy” Lumix GH5s. 

piątek, 12 stycznia 2018

TEST: Canon EOS 200D – pomysł na maleństwo

     Artykuł taki trochę „odpryskowy”. Po prostu EOS 200D trafił do mnie jako platforma do poprzedniego mojego testu, zooma 10-18 mm f/4.5-5.6 IS STM. I spodobał mi się. Aparat znaczy. Obiektyw zresztą też. A skoro się spodobał, to zatrzymałem go sobie na trochę, by i o „dwusetce” coś na blogu napisać.

wtorek, 9 stycznia 2018

Press Photo Expo 2018 – to już za dwa tygodnie!

     Zbliża się kolejna edycja targów, których logo widzicie od jakiegoś czasu na stronie głównej mojego bloga. To stąd, że foto-nieobiektywny dostąpił zaszczytu pełnienia roli patrona medialnego Press Photo Expo 2018. Targów wymyślonych oraz organizowanych przez Adama Nurkiewicz, świetnego fotografa sportu – wspominam, gdybyście przypadkiem nie wiedzieli. Co Adam przygotował na tegoroczne Press Photo Expo?

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Panasonic Lumix GH5s – jeszcze mocniej w film!

     Prawy sierpowy, lewy i jeszcze prawy prosty! Tak mi się skojarzyło gdy miesiąc temu poznałem – zaprezentowanego dziś już oficjalnie – najnowszego Lumixa. Model GH5 rok temu namieszał mocno w branży filmowej, potem Panasonic pokazał dedykowanego do fotografowania Lumixa G9, a teraz znowu krok w film Lumixem GH5s. Krok dobrze przemyślany i zgrabnie postawiony.

piątek, 29 grudnia 2017

TEST: Canon EF-S 10-18 mm f/4.5-5.6 IS STM – miła niespodzianka!

     Dla kogo jak dla kogo ta niespodzianka. Wstyd mi, bo sam „zauważyłem” ten obiektyw dopiero gdy znajomy zaczął przy mnie piać hymny pochwalne na jego cześć. Wcześniej jedynie zanotowałem obecność na rynku takiego szkła i odłożyłem je na półkę niepamięci. Co więcej, gdy ktoś mnie pytał o budżetowy lustrzankowy zestaw do zdjęć krajobrazu lub wnętrz, co i raz zalecałem zakup używanej, nieprodukowanej już Sigmy 10-20 mm f/4-5.6. Bo jaki jeszcze superszerokokątny zoom można kupić za mniej niż 1000 zł? Okazało się, że można, i to nie używany, a nowy. Właśnie ten Canon 10-18 mm, który stoi sobie na sklepowych półkach w towarzystwie ceny 900 zł.

piątek, 22 grudnia 2017

TEST: Panasonic Lumix G9, czyli kill’em all!

     Dokładnie tak sprawy się miały zaraz po premierze aparatu. Wyglądało na to, że Lumix G9 dysponuje wszystkimi możliwymi i niemożliwymi funkcjami, wszystko potrafi najlepiej, jest najszybszy i najsprytniejszy pośród bezlusterkowców Micro 4/3. Kosi konkurentów bez prawa łaski i apelacji. I nawet nie bardzo mnie zdziwiło, że gdy już miałem aparat w rękach, nie mogłem znaleźć w nim żadnej szczeliny, w którą dałoby się wrazić ostrze krytyki. No dobra, wreszcie jakieś znalazłem. Zapraszam więc do testu!

czwartek, 14 grudnia 2017

Napraw starego Nikona, czyli „Japończyk potrafi!”

     Ucieszyłem się, gdy w sieci trafiłem na zapowiedź, że „od początku grudnia do końca marca przyszłego roku, jokohamski serwis Nikona przyjmuje do naprawy modele F, F2, F3… oraz optykę z tamtych czasów” – tak to mniej więcej brzmiało. Pomyślałem, że w jakimś magazynie odnaleziono pokryte pajęczynami skrzynie z częściami zapasowymi i postanowiono obdarować nimi niedomagających staruszków. Tak, staruszków, bo przecież Nikon F miał premierę niemal 60 lat temu! Świetnie, że te aparaty zamiast gnić w szafie, będą mogły wrócić do służby czynnej.

czwartek, 7 grudnia 2017

Fuji i Panasonic: wszystko świetnie, więc przemy dalej!

Źródło: 43rumors.com
     Szykują się dwie ważne bezlusterkowe nowości. Jedna u Fuji, druga u Panasonica. Zacznę od tej drugiej. Muszę się śpieszyć, bo podejrzewam, że niedługo ze względów formalnych nie będę mógł o niej już pisnąć ani słowa. Aż do momentu oficjalnej premiery, która podobno ma mieć miejsce w pierwszej dekadzie stycznia. Co też Panasonic wymyślił? Ma już przecież świetnego „filmowego” Lumixa GH5, a ostatnio pokazał równie ciekawego, bardziej fotograficznego G9. Z plotek i przecieków wynika, że chodzi o panasonicową wersję Sony A7s, czyli bezlusterkowiec z matrycą o stosunkowo niskiej rozdzielczości, produkującej obraz o wspaniałej jakości także przy wysokich czułościach. Jasne, nie tak wysokich jak w Sony, bo w nowym Lumiksie – podobno będzie się nazywał GH5s – przetwornik będzie miał rozmiar 4/3 cala, a nie małego obrazka.

środa, 29 listopada 2017

Korekta oprogramowania aparatów Olympusa dla ich współpracy z obiektywem… Panasonica

Źródło: Panasonic
     Koniec świata! Japoński oddział Olympusa potwierdził dziś oficjalnie, że zaprezentowanego w listopadzie panasonicowo-leikowego DG Elmarita 200 mm f/2.8, nie bardzo lubią bezlusterkowe PENy i OM-D. Chodzi konkretnie o błędy w działaniu autofokusa. Co więc robi Olympus? Ostrzega swoich użytkowników przed „wrogiem ludu”? Nie, Olympus ogłosił, że w najbliższych miesiącach będzie systematycznie wprowadzał poprawki firmware’u pozwalające uniknąć problemów. Super!

środa, 22 listopada 2017

TEST: Panasonic Lumix FZ300. Ani mały, ani wariat.

Superzoom 25-600 mm f/2.8. To głównie z jego powodu
Panasonic FZ300 cieszy się dużym zainteresowaniem. 
     Oj, zeszło mi z tym testem FZ300, zeszło! Nie tylko z samym testowaniem, ale też z zabieraniem się do niego. Przecież już wiosną obiecałem, że Panasonica przestrzelam i opublikuję artykuł z opisem wyników tych działań. Jednak aż do jesieni znajdowały się inne tematy. „Tak wyfło” – jak mawiała królowa Meve. Ale jestem już po miesięcznej zabawie aparatem i czas najwyższy, byście i wy mogli go poznać. Zapraszam to testu!

czwartek, 9 listopada 2017

Z grubej rury, czyli Panasonic Lumix G9



Źródło: Panasonic
     Wróbelki ćwierkały o przewidywanej na początek listopada premierze Panasonica, ale nie było wiadomo, co się objawi. Coś z wysokiej półki bezlusterkowców, a może z niskiej? Albo kompakt. Jednak nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji. No, po prawdzie to portugalskiej, gdyż europejska premiera aparatu odbyła się w Lizbonie. Jakiego aparatu? Jego Wysokości Lumixa G9.

czwartek, 2 listopada 2017

TEST: Nikon D3400. Lustrzanka na początek.


     Jak wyglądają wymagania wobec pierwszej lustrzanki? Ma być tania, nieskomplikowana, ma produkować ładne zdjęcia, nie sprawiać niemiłych niespodzianek, mieć wydajny akumulator, no i pochodzić od jakiegoś znanego producenta. Nikon może być? Jasne! No to zapraszam do testu.

środa, 25 października 2017

Ale wymyślili! Sony zamiast A7 Mark III, wprowadza A7R Mark III

Źródło: Sony
     No dobra, nie zamiast, a w pierwszej kolejności. Dotychczas, na początku prezentowany był model podstawowy, czyli „zwykła siódemka”, a dopiero potem rodzinę uzupełniano o kolejną wersję modelu wysokoczułego S oraz wysokorozdzielczego R. Jednak dziś pokazany pierwszy z modeli trzeciej serii okazał się posiadać oznaczenie „R”. W stosunku do poprzednika, nie zmieniono matrycy 42 Mpx, natomiast poprawiono funkcjonalność aparatu przy zdjęciach reporterskich. Wykorzystując wiedzę i doświadczenia z tworzenia i eksploatacji modelu A9, dorzucono z niego to i owo do A7R3. Co mianowicie? Całkiem sporo: migawkę z lepiej wytłumionymi drganiami, ekran dotykowy, drugie gniazdo kart pamięci SD (tylko jedno jest UHS-II), mikrojoystik do pól AF, przycisk AF-On, wizjer o wyższej rozdzielczości oraz możliwość korzystania z pojemniejszych akumulatorów serii Z.

sobota, 21 października 2017

Plotek kilka wygrzebałem…

Jasne, mamy już Lumixa LX15, ale to nie jest następca LX100.
Czekamy na coś bardziej wyrafinowanego. 
     Pierwszy do golenia: Panasonic. Od jakiegoś czasu na kalendarzowej giełdzie chodzi data z początku listopada, kiedy to ma pojawić się nowy Lumix. Ostatnio coś się ruszyło, ale nie w tę stronę, w którą byśmy chcieli. Spokojnie, data premiery nie zmienia się, lecz portal 43rumors donosi, że nowym aparatem nie będzie ani następca Lumixa GX8 (czyli niby GX9), ani następca Lumixa LX100 (czyli LX200). Obu szkoda! Po pierwszym spodziewałem się – co najmniej – zmniejszenia gabarytów i poprawy działania stabilizacji matrycy, a po drugim jakiejś rewelacji na poziomie Sony RX100 V. Jednak może okaże się, że za 2 tygodnie Panasonic błyśnie czymś jeszcze ciekawszym?

czwartek, 12 października 2017

To nie Kolumb odkrył Amerykę – Nikon D850 jednak bez korony

Źródło: DxO Mark (za pośrednictwem DPReview)
     Nie za długo Nikon D850 cieszył się chwałą posiadania najlepszej matrycy wszechczasów. Właściwie to wyszło, że ona nigdy najlepszą nie była. Jej 100 punktów uzyskane w teście DxO Mark prezentuje się wspaniale, lecz okazało się, że przed Krzysztofem Kolumbem żył i pływał po świecie niejaki Leif Eriksson.

środa, 11 października 2017

Ale wymyślili! I’m Back. Digital Back.

Źródło: imback.eu
     Właśnie zaczynałem pisać artykulik o kickstarterowej przystawce pt.: „Ożyw swego analoga”, gdy Internet zaczął siać informacjami o tym, co kryło się za niedawnymi, tajemniczymi zajawkami Yashiki. I wyszło, że nie tylko nieszczęścia chodzą parami. Dziwadła też.

poniedziałek, 2 października 2017

Ale wymyślili! Zenit w parze z Leicą, czyli świat się śmieje.

Źródło: leicarumors.com
     Wiecie, wcale nie miałem zamiaru pisać o planowanym mariażu Pani Leiki z Panem Zenitem. Plotki sobie chodziły, ale jakoś mnie nie ruszały. Do dziś.
     Właśnie zajrzałem do portalu leicarumors.com, gdzie trafiłem na opublikowane dziś potwierdzenie wcześniejszych plotek. Ale to pestka. Z fotela na podłogę zrzuciły mnie dwa zdania komentarza.

     Po primo: Zenit D1 (tak się podobno będzie nazywał ten małoobrazkowy bezlusterkowiec) ma być LIMITOWANĄ WERSJĄ LEIKI (M9). Koniec świata, Zenit robi za Leikę dla snobów!
     Secundo po primo: owa LIMITOWANA wersja Leiki będzie od niej droższa, o… Nie, nie będzie droższa, będzie tańsza. O 30 %. Nie wiem jak wam, ale mi kojarzy się to nieodparcie z ekonomią polityczną socjalizmu. Pewnie Oskar Lange potrafiłby to jakoś mądrze wytłumaczyć…

poniedziałek, 25 września 2017

Fujifilm XF 8-16mm f/2.8 R LM WR – nie taki diabeł wielki, jak go malują!

Źródło: ephotozine.com
     Choć raczej nie taki wielki, jak go sobie wyobrażają. Czy też ja sobie wyobrażałem. Portal ephotozine.com opublikował kilka zdjęć prezentujących ten obiektyw. Obiektyw formalnie jeszcze nie ogłoszony – podejrzewam, że na oficjalną premierę poczekamy do pierwszych tygodni przyszłego roku. Gdybym miał obstawiać, typowałbym targi CP+, które odbędą się na początku marca.
     Mocno dziwiłem się Fuji, że chce zaprezentować tak jasne szkło. Czyż nie wystarczy wyrównanie rekordu szerokości widzenia Sigmy 8-16 mm f/4.5-5.6 i podciągnięcie światła do, powiedzmy, f/4? Przecież rozjaśnienie go jeszcze o działkę to ogromne wyzwanie. Nie chodzi nawet o gabaryty i cenę, ale czy da radę przy tak ultra-hiper szerokim kącie zapewnić wysoką jakość obrazu dla f/2.8?

wtorek, 19 września 2017

Voigtlander: i jeszcze jeden i jeszcze raz!

"Asphrical"? Świtnie!
Źródło: Voigtlander
     „Czterdziestek” u Voigtlandera dostatek. Znajdą się modele o jasności f/2, f/1.4 i f/2.8. Co prawda z różnymi bagnetami, ale to szczegół. Firma zdecydowanie przoduje w ilości wypuszczanych takich szkiełek. I za to ją lubię, pewnie dlatego, że fotograficznie wychowałem się na Smienie i jej trzysoczewkowym 40 mm f/4. 
     Ale Voigtlander, co by jeszcze mógł wymyślić? O, może f/1.2! Jak podpowiedziałem, tak zrobili. Mocowanie nowego Noktona to Sony E. Mogę nawet napisać że FE, bo szkło jest pełnoklatkowe. Soczewek wewnątrz stosunkowo niedużo, zaledwie osiem, w tym dwie asferyczne. Przysłona ma aż 10 listków, a ostrość można ustawiać od 35 cm. Oczywiście tylko ręcznie. Wszystko pięknie, poza ceną. Śpiewają sobie za to szkło 1200 dolarów. No, to zdecydowanie górne C!

wtorek, 12 września 2017

Sony RX10 IV. Wreszcie z detekcją fazy!

Źródło: Sony
     Dotychczas, gdy ktoś pytał się mnie, który aparat z 1-calową matrycą i superzoomem wybrać, odpowiadałem: albo-albo. Jeśli potrzebujesz sprawnego ciągłego autofokusa, kupuj Panasonica FZ1000, ewentualnie FZ2000. Jeśli ważniejsza jest wyższa jasność obiektywu i wystarcza ci ogniskowa 200 mm, bierz Sony RX10 pierwszej lub drugiej generacji. Sony RX10 III? To aparat dla bogatych. Zoom dłuższy niż w Panasonicu (600 mm vs. 400 mm albo 480 mm w FZ2000), ale cena nieco kosmiczna. Choć uważam, że obrazek z Sony jest trochę wyższej jakości, to nie wszystkie testy to potwierdzają. W sumie, jeśli 400 mm i dobry AF-C były konieczne, stawiałem na Panasonica.