poniedziałek, 20 lutego 2017

Nowe Sigmy. Już, za momencik!

Źródło: Lens Rumors
     I to aż cztery! Ich premiera nastąpić ma na dniach, jeśli nie „na godzinach”. Wcześniej pojawiały się plotki o takich konstrukcjach, lecz dopiero teraz okazało się, że będzie to jednorazowy wysyp. Na razie wyciekło tylko zdjęcie całej czwórki, nie znam ich szczegółów konstrukcji ani cen.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Nikon wyciął Doskonały Numer!

Źródło: Nikon
     Już byliśmy w ogródku, już się witaliśmy z gąskami… i klapa! Nikon ogłosił, że gąski, choć zapowiedziane oficjalnie już niemal rok temu, nie objawią się w realu. Gąski były, znaczy miały być, trzy: DL18-50, DL24-85 i DL24-500. Trzy jednocalowe kompakty wyposażone w wielce ciekawe obiektywy, odpowiedniki małoobrazkowych 18-50 mm f/1.8-2.8, 24-85 mm f/1.8-2.8 i 24-500 mm f/2.8-5.6.
     Wszystkie trzy bardzo ciekawe, szczególnie pierwszy z nich. Tak szerokiego obiektywu nie miał dotychczas żaden kompakt, a w tym wypadku optyka byłaby bardzo jasna, do tego wsparta jednocalową matrycą. Z kolei DL24-85 mógłby się stać konkurentem dla dotychczasowych władców segmentu, czyli rodziny Sony RX100. Natomiast DL24-500 miał szansę powalczyć z Sony RX10 III i Panasonikiem FZ2000. Do tego wszystkie one wyposażone były (przepraszam: miały być) w świetny autofokus wzięty z Nikonów 1.

wtorek, 7 lutego 2017

Nowe portretówki Sony


Źródło: Sony
     Niby chodziły słuchy, że Sony chce odnowić swoje portretowe szkiełko wyposażone w filtr apodyzacyjny, ale nie podejrzewałem, że objawi się ono tak szybko. Mała korekta: 135 mm STF wcale nie było „swoją” portretówką, a konstrukcją zagarniętą przez Sony wraz ze spadkiem po Minolcie. Czyli tak: była Minolta / Sony A 135 mm f/2.8 (T4.5) STF, a jest Sony FE 135 mm f/2.8 STF GM OSS. Widzicie te różnice? Po pierwsze, to już optyka nie lustrzankowa, a bezlusterkowcowa. Pod drugie, choć nie widać tego w nazwie, jest już autofokus, którego brakowało oryginalnej STF. Po trzecie, pojawiło się coś, czego zupełnie bym nie podejrzewał: stabilizacja optyczna. Konstruktorzy postąpili bardzo odważnie, dokładając moduł stabilizacji do stałki, od której użytkownicy będą wymagali wzorcowej jakości obrazu. No, zobaczymy, czy nie przesadzili ze wzbogacaniem tego obiektywu. A, nowy obiektyw ma też nieco krótszą ogniskową. Mi się ona bardziej podoba.

czwartek, 2 lutego 2017

Panasonic – rehabilitacja

Źródło: 4/3 Rumors
    Uff, ulżyło mi! Podczas polskiej „przedpremiery” Panasonica GH5 (LINK do artykułu) wyświetlony został slajd prezentujący kompatybilność poszczególnych obiektywów z najnowszym systemem stabilizacji Dual I.S. 2. I jak byk wynikało z niego, że Panasonic wypuszcza nowe wersje zoomów f/2.8: 12-35 mm i 35-100 mm, współpracujące z tą stabilizacją, ale jednocześnie nie zamierza uzupełnić starych wersji o firmware umożliwiający taką współpracę. Coś mi się w tekście nawet ulało o „ciemnej stronie” Dual I.S. 2 i Panasonicu który zostawia na lodzie użytkowników dwóch ważnych, reporterskich szkiełek. Rzecz wydawała mi się prawdopodobna także dlatego, że prowadzący prezentację pan Michiharu Uematsu tej tabelki nie skomentował nawet słowem. I to pomimo, że były tam wymienione warte pochwalenia się, nowe obiektywy. Widać nie chciał zwracać na nią uwagi dziennikarzy.

środa, 25 stycznia 2017

TEST: Panasonic – dwa mikroszkiełka do Micro 4/3

     Kilka miesięcy temu, przy okazji testu panasonicowych zoomów f/2.8: 12-35 mm i 35-100 mm LINK, trafił w moje ręce także i ciemniejszy obiektyw 35-100. Jego światło, f/4-5.6 to norma w klasie amatorskich telezoomów, jednak w tym przypadku zauważało się zupełnie co innego: gabaryty i ciężar. A właściwie ich brak. Ten zoom jest ciupeńki, można go zgubić nie tylko w torbie fotograficznej, ale i w większej kieszeni. Przypomniałem sobie, że ma on równie niepozornego brata, standardowy zoom 12-32/3.5-5.6. A w ofercie Panasonica są świetnie do tych obiektywów pasujące wielkością Lumixy serii GM. Nie mogłem się więc oprzeć pokusie, by przetestować najbardziej mikroskopijny zestaw systemu Micro 4/3.

środa, 18 stycznia 2017

Plotek dawno nie było!

Źródło: Canon Rumors
     Trzeba więc nadrobić. Szykuje się kilka imprez targowych, a przed nimi, bądź w czasie ich trwania producenci z pewnością szykują jakieś premiery. Zwłaszcza, że podczas targów CES na początku stycznia, prezentacji nowości było jak na lekarstwo. O czym więc w fotograficznej trawie piszczy?

środa, 11 stycznia 2017

TEST: Sigma 12-24 mm f/4 DG HSM ART – jeśli nie rekord, to co?

     Przez ponad dziesięciolecie Sigma wiodła prym w rekordowo szeroko widzącej optyce. Walczyła z pomocą zoomów i dobrze jej to szło. Pokazała pierwszą i drugą wersję swojego 12-24 mm f/4.5-5.6, w międzyczasie wsparła niepełnoklatkowe lustrzanki równie ciemną optyką 8-16 mm. W konkurencji najszerszego kąta tym konstrukcjom nie mogła podskoczyć żadna stałka. Zresztą one nawet nie bardzo próbowały.
     Niby na przełomie wieków pojawił się Ultra-Wide Heliar 12 mm Voigtlandera, lecz później długo żaden (rektalinearny) stałoogniskowiec nie zszedł poniżej 14 mm albo ich „małoobrazkowego odpowiednika”. Jednak dwa lata temu Canon wyskoczył ze swoim 11-24 mm f/4, a już wcześniej Nikon 14-24 mm i Tamron 15-30 mm zaatakowały, może nie szerokością, ale jasnością f/2.8. Gdy na dokładkę pojawia się stałoogniskowa optyka w rodzaju Irixa 11 mm f/4, Laowy 12 mm f/2.8 i voigtlanderowego Hyper-Wide Heliara 10 mm f/5.6, Sigma nie miała wyjścia i musiała czymś mocnym odpowiedzieć.

środa, 4 stycznia 2017

Premiera: Panasonic GH5 – „filmowiec” w kolejnej odsłonie

     Zgodnie z tym co wyćwierkały wróbelki, objawił się kolejny Panasonic serii GH, z piątką w oznaczeniu. Wiadomo, ma zaspokajać przede wszystkim filmujących, ale i fotografujący powinni go polubić. Bo jest za co. Za wszystko? Nie, niemiłe zaskoczenia też się znajdą. No dobra, już więcej nie straszę.

piątek, 30 grudnia 2016

Fujinon 56 mm f/1.2 APD – kadrów kilka

     Gdy kilka tygodni temu przymierzałem się do testu szybkości zapisu kart pamięci SD Lexara LINK, poprosiłem Joasię Czechowską z Fuji, o wypożyczenie X-Pro2 „z jakimkolwiek obiektywem”. A ona – na pewno przez złośliwość☺ – zamiast jakiegoś zmęczonego życiem kita, przysłała mi super-portretówkę, czyli Fujinona XF 56 mm F1.2 R APD.
     I co, mieć w ręku taki obiektyw i nie przetestować go? Przetestować, przetestować, ale to nie takie proste. Sprzęt był mi potrzebny na króciutko, bo pomiary do testu kart to zaledwie kilka godzin. Dlatego aparat i obiektyw dostałem jednego dnia i miałem oddać następnego. O pełnym teście nie było mowy. Jednak tego „następnego” dnia udało mi się wykroić godzinkę czasu, listopadowe słońce szczęśliwie dopisało, więc trochę kadrów ustrzeliłem.  

piątek, 23 grudnia 2016

TEST: Taka mała, taka duża – dwie kulowe głowice Vanguarda

     Jakoś od zawsze wolałem pracować głowicami trzywajchowymi, ale ostatnio – z niejakim zdziwieniem – dostrzegłem własne zainteresowanie głowicami kulowymi. Może dlatego, że więcej niż dawniej fotografuję ze statywu w plenerze, a nie w studio? Tak czy inaczej, postanowiłem przetestować jakiś „poważny” model, który  nie ugnie się pod dużą i ciężką lustrzanką. Padło na Vanguarda BBH-200, a do towarzystwa i porównania dodałem mu znacznie skromniejszą SBH-30.

piątek, 16 grudnia 2016

TEST: Lexar Workflow, czyli jak sobie poradzić z powodzią zdjęć

     Dla fotoreportera liczenie w tysiącach strzelonych w ciągu dnia zdjęć jest rzeczą zwyczajną. Siada się później przed komputerem, zgrywa je, kataloguje, selekcjonuje. Normalka. Gorzej, gdy w terenie pracujemy na 2-3 aparaty, w każdym mamy po dwie karty i trafia nam się pół godziny przerwy między obfotografowywanymi wydarzeniami. Pół godziny, podczas których musimy przelać masę zdjęć do laptopa, jakoś tam uporządkować i zadbać o backup. Przy tym musimy mieć jeszcze pewność, że żaden plik nam nie umknął i bez obaw możemy za chwilę po raz kolejny wykorzystać opróżniane właśnie karty pamięci.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

TEST: Bliziutko ideału, czyli Panasonic Lumix G80

     Ten Lumix jest świeżą, jesienną nowością Panasonica. Nowością, którą zakwalifikowałem na podium w kategorii najciekawszych cyfrówek ogłoszonych podczas Photokiny. Postarałem się więc, by aparat nie musiał zbyt długo czekać na mój test. Zapraszam!

poniedziałek, 28 listopada 2016

Moim okiem: 5 wersji Sony RX100 – która dla kogo?


Źródło: w zasadzie 😊 Sony
     Czerwiec 2012 – październik 2016. Niecałe cztery i pół roku, a w tej rodzinie Cyber-shotów pojawiło się aż pięć modeli. Statystycznie, prawie co rok prorok. Nieźle! Widać, że RX100 Classic wpasował się w potrzeby rynku, a Sony wykorzystało sytuację wypuszczając kolejne, unowocześnione wersje. Aż do tej pory wszystkie pięć jest dostępnych w sklepach. Ba, ale którą z nich wybrać?

czwartek, 24 listopada 2016

TEST: Vanguard VEO 235AB - statyw na lekko

   „Dawniej fotografowaliśmy lustrzankami i nie chciało nam się dźwigać do nich odpowiednio solidnych statywów. Teraz, przy znacznie mniejszych bezlusterkowcach, nie mamy już tego problemu, gdyż możemy korzystać ze statywów lekkich i niekłopotliwych w transporcie.”
    Usłyszałem to od Jacka Boneckiego, gdy na jakichś targach spotkaliśmy się przy statywach, gdzie oglądałem model „lustrzankowy”, a on szukał czegoś leciutkiego. Utkwiło mi w pamięci jego podejście do sprawy, więc do najbliższego testu statywu który mi się nadarzył, wybrałem taki właśnie, „bezlusterkowy” model.

środa, 16 listopada 2016

TEST: Karty SD UHS-II, czy UHS-I? Warto dopłacić?

     Aparatów umiejących korzystać z najszybszego standardu kart pamięci SecureDigital, czyli UHS-II, jest już trochę na rynku. Zresztą podobnie jak samych kart pamięci tego typu. Wszyscy najważniejsi producenci kart wprowadzili je już do swej oferty, dzięki czemu mamy konkurencję i wybór, a ceny nie szybują pod sufit. Ale czy zakup którejś z tych szybkich kart SD ma sens? Czy aparat będzie szybciej zapisywał zdjęcia? Czy będzie mógł wykonać dłuższą serię zdjęć? A jeśli tak, to czy wyłącznie gdy fotografujemy cyfrówką z gniazdem UHS-II? Może także te i dostosowane do „klasycznego” UHS-I coś zyskają? Pytań sporo, więc wypadałoby sprawdzić jak rzeczy się mają.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Światła nie da się zminiaturyzować, czyli Olympus FL-900R

     Przed weekendem wpadłem do Olympusa, by pożyczyć aparat-rekwizyt, do pozowania w teście statywu Vanguarda (publikacja wkrótce). Wypożyczenie okazało się transakcją wiązaną, gdyż razem z E-M10 II dostałem photokinową nowość, flesz FL-900R. Dostałem na króciutko, więc o teście nie było mowy, ale wystarczyło czasu, by przyjrzeć się, co też w Olympusie ciekawego wymyślono. Po numerze widać, że to flagowiec, uzupełniający „od góry” linię fleszy, w której najpotężniejszym modelem był do niedawna FL-600R. „Najpotężniejszym”, lecz nie dostającym topowym modelom konkurencji. W Olympusie uznano, że trzeba uzupełnić braki w specyfikacji.

środa, 2 listopada 2016

100 mm f/2, czyli portretowa ofensywa Yongnuo

Źródło: Yongnuo
     Przyznam szczerze, że nie potraktowałem poważnie objawienia się w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy taniutkich klonów (czy raczej odpowiedników) canonowskiej optyki 50 mm f/1.8 oraz 35 mm f/2. Ot, pomyślałem, kaprys chińskiego producenta. Może też chęć pochwalenia się, że i oni umieją skonstruować autofokusową optykę do lustrzanek. Byłem przekonany, że na tej demonstracji się skończy, więc mocno zaskoczyła mnie premiera klasycznej portretówki 100 mm f/2, także będącej kopią canonowskiego szkiełka. Tym razem Yongnuo szarpnęło się bardziej, bo w końcu oryginał to świetny obiektyw. Jeśli chińska wersja okaże się równie dobra optycznie i mechanicznie, a autofokus nie będzie sprawiał problemów, to – przy założeniu odpowiednio niskiej ceny – „setka” może zostać przebojem. Z ciekawością oczekuję pierwszych testów. Zwłaszcza, że podobno za horyzontem czai się kolejna portretówka Yongnuo – oczywiście 85 mm f/1.8. Wcale się nie zdziwię, gdy za rok objawi się stabilizowany 70-200/2.8. No dobra, w przypadku 135/2 też nie będę marudził. 

czwartek, 27 października 2016

(Power) Bank nie z tej ziemi

Źródło: Indiegogo
     Rynek jest wręcz zalany wszelakiej maści bankami energii dla przenośnych urządzeń elektronicznych: smartfonów, aparatów fotograficznych, tabletów.... Rzecz nie dziwna, gdyż pełnią one coraz więcej funkcji, dysponują łącznością wszelaką, co przekłada się na rosnącą ich prądożerność. A przy tym nie mogą być one zbyt ciężkie i duże, z czego z kolei wynika niemożność wbudowywania w nie odpowiednio pojemnych akumulatorów. Pół dnia pracy smartfona albo dwie godziny zdjęć bezlusterkowcem i symbol akumulatora mruga na czerwono. A przecież w takiej sytuacji nie będziemy kotwiczyli przy gniazdku w ścianie. Jeśli w ogóle takie gniazdko znajdziemy, bo przecież wspomnianego sprzętu chcemy używać także z dala od cywilizacji. Z pomocą przychodzą różnej wielkości i klasy Power Banki: od kieszonkowych wielkości szminki do ust, pozwalające na jedno naładowanie smartfona, do solidnych pakietów o wielokrotnie większej pojemności. Świeżą nowością w tej dziedzinie jest potężny bank energii PLUG, na którego produkcję zbiera poprzez Kickstartera firma Indiegogo.

poniedziałek, 24 października 2016

TEST: Sigma 50-100 mm f/1.8: jasno – jaśniej – Sigma

     To było do przewidzenia! Skoro już objawiły się rekordowo jasne zoomy: pełnoklatkowy 24-35/2 i APSowy 18-35/1.8, oczywiste było uzupełnienie ich wersjami tele. Na obiektyw małoobrazkowy nadal czekamy, ale niepełnoklatkowy możemy kupić już od kilku miesięcy. Najwyższa pora go przetestować.

środa, 19 października 2016

Jeden długi, jeden krótki, czyli dwa nowe Nikkory

Źródło: Nikon
     Nikon ogłosił dziś dwa nowe obiektywy, oba zdecydowanie z górnej półki cenowej. O ile jednak pierwszy, czyli długi zoom, ma szanse zdobyć sporą popularność, o tyle drugi ma na to marne szanse. Jest to bowiem mocno szerokokątny Tilt & Shift… ups, Perspective Control Lens. A konkretnie PC Nikkor 19 mm f/4E ED. Natomiast tym długim zoomem jest trzecie już wcielenie klasycznego reporterskiego 70-200/2.8, czyli AF-S Nikkor 70-200 mm f/2.8E FL ED VR.