Banner Vanguard

poniedziałek, 28 listopada 2016

Moim okiem: 5 wersji Sony RX100 – która dla kogo?


Źródło: w zasadzie 😊 Sony
     Czerwiec 2012 – październik 2016. Niecałe cztery i pół roku, a w tej rodzinie Cyber-shotów pojawiło się aż pięć modeli. Statystycznie, prawie co rok prorok. Nieźle! Widać, że RX100 Classic wpasował się w potrzeby rynku, a Sony wykorzystało sytuację wypuszczając kolejne, unowocześnione wersje. Aż do tej pory wszystkie pięć jest dostępnych w sklepach. Ba, ale którą z nich wybrać?

czwartek, 24 listopada 2016

TEST: Vanguard VEO 235AB - statyw na lekko

   „Dawniej fotografowaliśmy lustrzankami i nie chciało nam się dźwigać do nich odpowiednio solidnych statywów. Teraz, przy znacznie mniejszych bezlusterkowcach, nie mamy już tego problemu, gdyż możemy korzystać ze statywów lekkich i niekłopotliwych w transporcie.”
    Usłyszałem to od Jacka Boneckiego, gdy na jakichś targach spotkaliśmy się przy statywach, gdzie oglądałem model „lustrzankowy”, a on szukał czegoś leciutkiego. Utkwiło mi w pamięci jego podejście do sprawy, więc do najbliższego testu statywu który mi się nadarzył, wybrałem taki właśnie, „bezlusterkowy” model.

środa, 16 listopada 2016

TEST: Karty SD UHS-II, czy UHS-I? Warto dopłacić?

     Aparatów umiejących korzystać z najszybszego standardu kart pamięci SecureDigital, czyli UHS-II, jest już trochę na rynku. Zresztą podobnie jak samych kart pamięci tego typu. Wszyscy najważniejsi producenci kart wprowadzili je już do swej oferty, dzięki czemu mamy konkurencję i wybór, a ceny nie szybują pod sufit. Ale czy zakup którejś z tych szybkich kart SD ma sens? Czy aparat będzie szybciej zapisywał zdjęcia? Czy będzie mógł wykonać dłuższą serię zdjęć? A jeśli tak, to czy wyłącznie gdy fotografujemy cyfrówką z gniazdem UHS-II? Może także te i dostosowane do „klasycznego” UHS-I coś zyskają? Pytań sporo, więc wypadałoby sprawdzić jak rzeczy się mają.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Światła nie da się zminiaturyzować, czyli Olympus FL-900R

     Przed weekendem wpadłem do Olympusa, by pożyczyć aparat-rekwizyt, do pozowania w teście statywu Vanguarda (publikacja wkrótce). Wypożyczenie okazało się transakcją wiązaną, gdyż razem z E-M10 II dostałem photokinową nowość, flesz FL-900R. Dostałem na króciutko, więc o teście nie było mowy, ale wystarczyło czasu, by przyjrzeć się, co też w Olympusie ciekawego wymyślono. Po numerze widać, że to flagowiec, uzupełniający „od góry” linię fleszy, w której najpotężniejszym modelem był do niedawna FL-600R. „Najpotężniejszym”, lecz nie dostającym topowym modelom konkurencji. W Olympusie uznano, że trzeba uzupełnić braki w specyfikacji.

środa, 2 listopada 2016

100 mm f/2, czyli portretowa ofensywa Yongnuo

Źródło: Yongnuo
     Przyznam szczerze, że nie potraktowałem poważnie objawienia się w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy taniutkich klonów (czy raczej odpowiedników) canonowskiej optyki 50 mm f/1.8 oraz 35 mm f/2. Ot, pomyślałem, kaprys chińskiego producenta. Może też chęć pochwalenia się, że i oni umieją skonstruować autofokusową optykę do lustrzanek. Byłem przekonany, że na tej demonstracji się skończy, więc mocno zaskoczyła mnie premiera klasycznej portretówki 100 mm f/2, także będącej kopią canonowskiego szkiełka. Tym razem Yongnuo szarpnęło się bardziej, bo w końcu oryginał to świetny obiektyw. Jeśli chińska wersja okaże się równie dobra optycznie i mechanicznie, a autofokus nie będzie sprawiał problemów, to – przy założeniu odpowiednio niskiej ceny – „setka” może zostać przebojem. Z ciekawością oczekuję pierwszych testów. Zwłaszcza, że podobno za horyzontem czai się kolejna portretówka Yongnuo – oczywiście 85 mm f/1.8. Wcale się nie zdziwię, gdy za rok objawi się stabilizowany 70-200/2.8. No dobra, w przypadku 135/2 też nie będę marudził. 

czwartek, 27 października 2016

(Power) Bank nie z tej ziemi

Źródło: Indiegogo
     Rynek jest wręcz zalany wszelakiej maści bankami energii dla przenośnych urządzeń elektronicznych: smartfonów, aparatów fotograficznych, tabletów.... Rzecz nie dziwna, gdyż pełnią one coraz więcej funkcji, dysponują łącznością wszelaką, co przekłada się na rosnącą ich prądożerność. A przy tym nie mogą być one zbyt ciężkie i duże, z czego z kolei wynika niemożność wbudowywania w nie odpowiednio pojemnych akumulatorów. Pół dnia pracy smartfona albo dwie godziny zdjęć bezlusterkowcem i symbol akumulatora mruga na czerwono. A przecież w takiej sytuacji nie będziemy kotwiczyli przy gniazdku w ścianie. Jeśli w ogóle takie gniazdko znajdziemy, bo przecież wspomnianego sprzętu chcemy używać także z dala od cywilizacji. Z pomocą przychodzą różnej wielkości i klasy Power Banki: od kieszonkowych wielkości szminki do ust, pozwalające na jedno naładowanie smartfona, do solidnych pakietów o wielokrotnie większej pojemności. Świeżą nowością w tej dziedzinie jest potężny bank energii PLUG, na którego produkcję zbiera poprzez Kickstartera firma Indiegogo.

poniedziałek, 24 października 2016

TEST: Sigma 50-100 mm f/1.8: jasno – jaśniej – Sigma

     To było do przewidzenia! Skoro już objawiły się rekordowo jasne zoomy: pełnoklatkowy 24-35/2 i APSowy 18-35/1.8, oczywiste było uzupełnienie ich wersjami tele. Na obiektyw małoobrazkowy nadal czekamy, ale niepełnoklatkowy możemy kupić już od kilku miesięcy. Najwyższa pora go przetestować.

środa, 19 października 2016

Jeden długi, jeden krótki, czyli dwa nowe Nikkory

Źródło: Nikon
     Nikon ogłosił dziś dwa nowe obiektywy, oba zdecydowanie z górnej półki cenowej. O ile jednak pierwszy, czyli długi zoom, ma szanse zdobyć sporą popularność, o tyle drugi ma na to marne szanse. Jest to bowiem mocno szerokokątny Tilt & Shift… ups, Perspective Control Lens. A konkretnie PC Nikkor 19 mm f/4E ED. Natomiast tym długim zoomem jest trzecie już wcielenie klasycznego reporterskiego 70-200/2.8, czyli AF-S Nikkor 70-200 mm f/2.8E FL ED VR.

piątek, 14 października 2016

Focus breathing, czyli oddychające obiektywy

     Spotkaliście się już z takim zjawiskiem? Nie, nie chodzi mi o zoomy, które wydłużając się i skracając przy zmianie ogniskowej, wciągają i „wydychają” powietrze. Racja, to też niemiłe zjawisko, ale ja nie o nim.
    Określenie focus breathing zwykło się stosować do zmiany pola widzenia obiektywu podczas ustawiania ostrości. Można to jakoś wyrazić po polsku? Można. W polskim oddziale Sony ukuto termin niestabilność kąta widzenia, ale to za długie i zbyt formalne określenie do używania na co dzień. Pozostałbym więc przy breathingu, czy po prostu oddychaniu obiektywu. Tej kalki używa Canon i jak na mój gust nie brzmi ona źle.

czwartek, 6 października 2016

Znowu dwa Sony! Kto by się spodziewał?


Źródło: Sony
     Kilka dni temu pisałem o dwóch Cyber-shotach i zupełnie się nie spodziewałem, że kolejny artykuł na blogu też będzie dotyczył pary cyfrówek Sony. Tym razem już nie historycznych, a całkiem nowych. Dziś bowiem, niespodziewanie, bo niecałe dwa tygodnie po zakończeniu Photokiny, objawił się kolejny – już piąty – RX100 oraz następne, jeszcze bardziej wyrafinowane wcielenie APSowego bezlusterkowca serii A6xxx. Ciekawe skąd taki pomysł na premierę „z poślizgiem”? Podejrzewam, że producentowi chodziło o nie odwracanie uwagi od A99 II. Stąd odczekał dwa tygodnie z prezentacją aparatów uzupełniających gamę.

wtorek, 4 października 2016

Moim okiem: dwa Duże i Niepowtarzalne kompakty

Sony Cyber-shot DSC-R1 Źródło: Sony
    Jak to po Photokinie: podsumowanie niby już opublikowane, ale siedzi człowiek przed monitorem i jeszcze doszukuje się faktów, fakcików, szczegółów, odniesień… I przypomniała mi się pewna photokinowa premiera sprzed czterech lat. Premiera znacząca, gdyż chodziło o zdecydowanie pionierską cyfrówkę: pierwszego pełnoklatkowego kompakta. Tak, mowa o Sony RX1, podczas prezentacji którego najgłośniejszym pytaniem było: dlaczego nikt wcześniej nie wpadł na ten pomysł? A gdy sięgnąłem pamięcią o kolejnych kilka lat głębiej, uświadomiłem sobie, że to nie pierwszy taki przypadek w historii Sony.

wtorek, 27 września 2016

…i po Photokinie!


Źródło: Photokina
     Właśnie minął tydzień Photokiny traktowany przez fotograficznych sprzętowców jako najważniejsze święto w roku. I to co drugim roku. Niektórzy mieli okazję być na tych targach, inni – tak jak ja – obserwowali je z dala. Jak one w tym roku wyglądały? Biorąc pod uwagę liczbę i wagę zaprezentowanych nowości, to raczej skromnie. Mało było premier flagowych produktów, jeszcze mniej efektownych niespodzianek. Ale nudno nie było. Jeśli nie macie ochoty przekopywać się przez zwały doniesień z Photokiny, zapraszam do mojego artykułu.

sobota, 24 września 2016

„Macro Stick”, czyli Laowa 24 mm f/14

Źródło: Photo Rumors
     Venus Optics, czyli producent optyki marki Laowa od samego początku swego istnienia zadziwia nas fikuśnymi obiektywami. Niby wiem, że każda ich premiera ma prawo powodować mniejszy lub większy opad szczęki. Ale jestem też przekonany, że po 15 mm Shift, 60 mm Macro 2:1 i portretowej 105 mm STF, już się na tę szczękową przypadłość uodporniłem. Nic z tego, bo przy kolejnej premierze okazuje się, że wcale nie – szczęka znowu wisi.

poniedziałek, 19 września 2016

Photokinowe nowości Panasonica



     Photokina startuje już jutro, stąd dziś dobry dzień na konferencje prasowe i oficjalne prezentacje nowości, które będzie można obejrzeć na targach. Do momentu publikacji tego artykułu, taką konferencję urządził jedynie Panasonic. Właśnie o jego trzech nowościach chciałbym napisać kilka słów, gdyż miałem możność poznać je już wcześniej, na przedpremierowych prezentacjach.
     Jakich Lumixów spodziewaliśmy się na Photokinie? Przede wszystkim GH5 filmującego w 8K, no, od biedy w 6K. Drugim wyczekiwanym był Panasonic LX200, czy jak tam by nazwano następcę LX100. I co? I nic z tego! Nie pojawił się ani jeden, ani drugi. Ale modele, które się pokazały, można było przewidzieć. Ich forpocztą był Lumix GX80, prekursor „drugiej linii” aparatów w serii GX. Teraz w identyczny sposób Panasonic wzbogacił serie G i LX.

czwartek, 15 września 2016

Była Minolta, jest Sony. To już 10 lat!

     Za kilka dni startuje Photokina, więc jak zwykle spodziewamy się fontanny nowości sprzętowych. Niektórzy producenci już zaczęli je prezentować, ale inni czekają. W tej drugiej grupie jest Sony, po którym wszyscy oczekują pokazania – między innymi – cyfrówki z najwyższej półki. Bo poza tym że Photokina, Sony ma też drugą okazję by błysnąć efektownym fajerwerkiem: w tym roku minęło 10 lat od przejęcia przez Sony fotograficznego, czy – precyzyjniej – lustrzankowego, działu Minolty. Co się zmieniło na rynku i w „byłej Minolcie” przez te 10 lat? Czy nieboszczka powinna się cieszyć, czy martwić poczynaniami swego spadkobiercy? A czy konkurenci są z takiego obrotu spraw zadowoleni, czy też nie bardzo?

piątek, 9 września 2016

TEST: Canon 1300D – lustrzanka bez zadęcia i zobowiązań

     EOS 1300D za 1300 zł. No dobra, niech będzie, za 1350. To świetna cena i cóż z tego że aparat prościutki? Tańsze od niego cyfrówki z matrycą APSC można policzyć na palcach jednej ręki, a niemal wszystkie one to konstrukcje przebrzmiałe, już schodzące z półek. Natomiast 1300D to świeży aparat, pokazany w marcu tego roku i najnowsza APSowa lustrzanka Canona.
     Bardzo podpasował mi on jako platforma do, opublikowanego ostatnio na blogu, testu Tamrona 16-300 mm LINK. Grzechem byłoby nie przedstawić i jego samego.

piątek, 2 września 2016

TEST: Tamron 16-300, czyli superzoom nie do pobicia

     Na koniec cyklu testów wakacyjnego sprzętu fotograficznego, chciałbym zaprezentować optycznego rekordzistę. To APSowy zoom o wyjątkowo szerokim zakresie ogniskowych, sięgającym od (odpowiednika małoobrazkowych) 24 mm, czyli przyzwoicie szerokiego kąta, aż do 450 mm, czyli porządnego tele. To jedyny taki wymienny obiektyw na rynku. Nadal jedyny, pomimo że od jego premiery minęło już dwa i pół roku. Przed wami Tamron 16-300mm F/3.5-6.3 Di II VC PZD Macro! 


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Moim okiem: Raport sprzętowy znad polskiego morza

     Czym się tam w tym roku fotografuje? Byłem, więc się przyjrzałem. Trochę się zdziwiłem, trochę spraw zrozumiałem, trochę się pośmiałem. Ale po kolei.
     Czego nie widać nad Bałtykiem? Oczywiście aparatów jak na zdjęciu w nagłówku. Kieszonkowe kompakty wymarły niemal doszczętnie, oczywiście zastąpione przez wszechobecne smartfony. Choć akurat owo Fuji takim zwykłym kieszonkowcem nie jest, gdyż F770 poza niepozorną powierzchownością dysponuje też obiektywem 25-500 mm i RAWami. Ale tak czy inaczej, takich maleństw – mniej i bardziej wyrafinowanych, widać mało. A jaka klasa aparatów króluje?

piątek, 19 sierpnia 2016

TEST: Para reporterskich szkieł Panasonica

     Kilka ostatnich testów na blogu dotyczyło wakacyjnego sprzętu fotograficznego. Teraz krótka przerwa w cyklu, a w przerwie wystąpi duet Panasonica. Duet reporterski, w składzie dwóch zoomów f/2.8 – standardowego 12-35 mm i długoogniskowego 35-100 mm. Towarzyszyć im będzie Lumix G7. Od dawna ostrzyłem sobie zęby na ten test, ale jakoś nie było okazji. Teraz przyszła na niego kolej.

piątek, 12 sierpnia 2016

Olympus E-M10 II – co nowego, co fajnego? Wrażenia ze współpracy.

     Oj tam, nowego! Aparat jest znany już od roku, ale jakoś nie trafił od razu w moje ręce do dokładniejszego zbadania. Postanowiłem więc przyjrzeć mu się teraz, gdy wykorzystywałem go jako platformę do testu M.Zuiko 14-150 II, opublikowanego na blogu kilka dni temu: LINK. No dobra, skoro nie nowy, to chociaż fajny?