wtorek, 17 lipca 2018

TEST: Kolejna jasność u Olympusa, czyli M.Zuiko 25 mm f/1.2 Pro


     Formalnie: M.Zuiko Digital ED 25 mm 1:1.2 PRO. Tej ogniskowej nie lubię. To w odróżnieniu od 17 mm, czyli okolic małoobrazkowych 35 mm. Nie lubię, bo takie szkła są dla mnie ciut za wąskie. Nie lubię, ale gdy dostaję standard do testu, to jakoś nie narzekam. Tak było i tym razem.

wtorek, 10 lipca 2018

Nikon Coolpix P1000 – trzy metry bieżące zooma!

Źródło: Nikon
     Stało się! Po dobrych kilku miesiącach plotek, oficjalnie ukazał się kompakt z najdłuższym na świecie superzoomem. Kompakt?! Teoretycznie tak, lecz ważący niemal półtora kilograma i o równie efektownych gabarytach. Fizyczna długość obiektywu to jedno, ale szerokością i wysokością Coolpix P1000 dorównuje Nikonowi D850. Mocny aparat!


piątek, 6 lipca 2018

Moim okiem: Po co Canonowi i Nikonowi pełnoklatkowy bezlusterkowiec? Post Scriptum

Wizja przyszłego bezlusterkowego, małoobrazkowego Canona.
Źródło: Canon Rumors
     Nie minął dzień od pojawienia się bardziej szczegółowych plotek dotyczących coraz bardziej spodziewanego małoobrazkowego bezlusterkowca Nikona, gdy okazało się, że Canon też. Też chce. Też jest gotów. Ba, też ma zamiar zaprezentować dwa aparaty. No bo jak to, jeden to przecież wstyd!

     A na dodatek też troszkę szerzej uchyli rąbka tajemnicy skrywającej swe działania. No, wiele nie ujawniono. Model bardziej zaawansowany najprawdopodobniej ma korzystać z 30-megapikselowej matrycy EOSa 5D Mark IV, a model "niższy" z 26-megapikselowej z 6D Mark II. Jest też mowa o oddzielnym wizjerze elektronicznym, ale to raczej chyba tylko w tańszej konstrukcji. Tajemnica okrywa mocowanie obiektywu. Osobiście nie wierzę w skorzystanie z bagnetu EF, gdyż aparaty miałby wówczas formę cegły. Vide Pentax K-01.

     Najciekawsza okazała się informacja o terminie trafienia tych Canonów na rynek. Ma to być… tadam!... połowa przyszłego roku. A ja ironicznie pisałem o planowanej (kiedyś) przez Nikona przyszłowiosennej premierze jego bezlusterkowców. Teraz wychodzi na to, że Nikon wyprzedza Canona o circa pół roku. A czy naprawdę wyprzedzi, zobaczymy. 

czwartek, 5 lipca 2018

Moim okiem: Po co Canonowi i Nikonowi pełnoklatkowy bezlusterkowiec?


Nie, to nie przecieknięte zdjęcia, a rysunek z wyobraźni internauty.
Źródło: Nikon Rumors
     Gdy żaden z nich nie zaprezentował takiego aparatu w rok, dwa po Sony (przypominam: A7 – październik 2013), zacząłem się niepokoić. Nie, nie o brak równowagi na rynku, ale o zanik ich zdolności przewidywania. Czy im naprawdę się wydawało, że bezlusterkowy mały obrazek nie ma przyszłości? Że nie ma sensu ładować kasę i wysiłki w opracowywanie czegoś innego niż kolejne lustrzanki? Czy naprawdę musieli czekać aż pojawi się A7R III, A9 i A7 III, żeby dać znać, że oni też chcą mieć takie zabawki?

niedziela, 24 czerwca 2018

TEST: Perełka! Venus Laowa 7,5 mm f/2 MFT


     Nazwałem tak ten obiektyw chwilę po tym jak wyjąłem go z pudełka i zamontowałem do Olympusa E-M1 II. Malutkie szkiełko w srebrnej, a nie czarnej wersji obudowy od razu skojarzyło mi się z perłą. 
     Wizerunku obiektyw nie może się wstydzić, ale co dalej? Sprawdźmy!

poniedziałek, 18 czerwca 2018

TEST: Jasność u Olympusa, czyli M.Zuiko 17 mm f/1.2


     Formalnie: M.Zuiko Digital ED 17 mm 1:1.2 PRO. Lubię tę ogniskową. Dawniej w wykonaniu mikroskopijnego obiektywu 17/1.8, ale gdy Olympus wypuścił superjasne f/1.2, pomyślałem, że dlaczego nie? Gabaryty już nie te, ale ponad działka przysłony jaśniej kusiła. Wziąłem więc go na warsztat.

czwartek, 14 czerwca 2018

MOIM OKIEM: Optyka Micro 4/3 – jak nie walczyć ze sobą, a dzielić się tortem?


Olympusowski zoom 12-100 mm f/4. Wyjątkowa konstrukcja,
także ze względu na wysoką jakość tworzonego obrazu.
Źródło: Olympus
     W najbliższych blogowo-testowych planach mam kilka szkiełek Micro 4/3. Żeby się trochę przygotować, przejrzałem światowe zasoby optyki m4/3, szczególnie tej pełnoprawnej, czyli autofokusowej. Przejrzałem, zestawiłem sobie i mocno się dziwiłem. Byłem przekonany, że dwaj główni gracze, czyli Olympus i Panasonic, mocno konkurują ze sobą w tej dziedzinie. A okazuje się, że wręcz przeciwnie: idą rączka w rączkę.

środa, 6 czerwca 2018

Sony Cyber-shot RX100 VI – Sony, dokąd to?!


Źródło: Sony
     Aparat miał premierę wczoraj. Od razu wspomniałem o nim na fejsie, ale do artykułu na blogu jakoś nie mogłem się zabrać. Nie przychodziła mi do głowy żadna sensowna idea, która mogłaby stać za zmianami (przepraszam: jedną ISTOTNĄ zmianą) w modelu „Mark VI” w porównaniu z poprzednikami. Pomyślałem, że prześpię się z problemem, a dzień przyniesie olśnienie. Przyniósł? Tia, jasne.

wtorek, 29 maja 2018

TEST: Wół roboczy á la Tamron, czyli SP 24-70 mm F/2.8 Di VC USD G2


     Nazwa, długa jak to u Tamrona, od zawsze kojarzy mi się z wieloczłonowymi hiszpańskimi nazwiskami. Choć ten zwyczaj przejęli też inni producenci obiektywów. Także ci spoza Hiszpanii. Niech jednak ten zoom nazywa się jakkolwiek, byle był porządnie zaprojektowany i robił ładne zdjęcia. A robi?

wtorek, 22 maja 2018

Moim okiem: Co mnie (już nie) śmieszy u fotografów?


Źródło: oborniki.naszemiasto.pl, © Waldemar Wylegalski
     Nie, nie chodzi o zakładanie tych najmodniejszych, autorskich, ręcznie szytych, kultowych i jakich tam jeszcze, szerokich, skórzanych szelek fotograficznych NA marynarkę. To śmieszy mnie nadal, choć rozumiem, że dzięki temu można fotografować z marynarką elegancko zapiętą na jeden guzik.

     Chciałem wspomnieć o innej modzie, która trwa od dawna. Zasadniczo wśród fotoamatorów, choć czasem ulegają jej również ci… no… półprofesjonaliści. Chodzi o fotografowanie z osłoną przeciwsłoneczną założoną na obiektyw tył na przód. Ok, rozumiem, osłona czasem niepotrzebna, bo w okolicy nie ma żadnego ostrego światła. Ale czy nie lepiej poświęcić chwilę na założenie osłony po bożemu, niż męczyć się za każdym razem gdy trzeba sięgnąć wręcz pod nią, by ruszyć pierścień zooma lub ostrości?

Źródło: gloswielkopolski.pl, © Sławomir Seidler 
     Podśmiechiwałem się tak przez wiele lat, aż tu wczoraj patrzę i nie wierzę własnym oczom. Zdjęcie. Na nim prawdziwy fotograf. Nie, raczej Fotograf. Mistrz. Taki, że bardziej się nie da. I on fotografuje. A osłona… właśnie, tył na przód!
     Kurczaki, trzeba będzie spróbować! Bo skoro On tak robi? I obiecuję, panie Ryszardzie, że już nigdy, nawet kącik ust mi nie drgnie, gdy zobaczę fotografa z osłoną „na wstecznym biegu”.

wtorek, 15 maja 2018

TEST: Węgiel tanieje! – czyli statyw Genesis C3 (plus Genesis A3 dla towarzystwa)



     Historia zaczęła się podczas kwietniowych targów Film-Video-Foto w Łodzi. Na stoisku firmy Next77 trafiłem na bardzo porządnie wyglądający, spory, węglowy statyw Genesis C5. Coś troszkę ponad standard klasycznego manfrottowego 055. Widać było, że to sensownie zaprojektowana konstrukcja, do tego ze zgrabną kulową głowicą. Pytam o cenę i słyszę, że nieco ponad 900 zł. A bez głowicy do kupienia poniżej 700 zł. Węgiel?! Za tak nikczemne pieniądze?! To mi się podoba! Od razu postanowiłem poznać go bliżej. Tak się jednak złożyło, że Next77 namówił mnie, bym w pierwszej kolejności przetestował statyw o działkę lżejszy, czyli model C3. A dla porównania dostałem jego aluminiową wersję A3, różniącą się wyłącznie materiałem, z którego wykonano nogi i kolumnę centralną. Oba otrzymałem z głowicami kulowymi Genesis BH-34. No, to do roboty!

czwartek, 10 maja 2018

I Yongnuo potrafi!


Źródło: Yongnuo
     Sprawdźmy listę obecności oferty Yongnuo. Lampy błyskowe? Są! Oświetlacze LEDowe? Są! Wyzwalacze radiowe? Są! Aparat cyfrowy? Nie ma! A nie, jednak jest! Właśnie pojawił się. Co prawda okrojony do granic niemożliwości. Bezkorpusowiec, znaczy.

środa, 2 maja 2018

Sezon burz, czyli pieniądze lecą z nieba



Źródło: Sony
     Może nie tyle z nieba, co od trzech producentów sprzętu foto, którzy niemal jednocześnie ogłosili akcje cashbackowe. Fuji, Olympus Sony – co nam obiecują w zamian za zakup ich produktów? Złote góry, czy może coś więcej?

czwartek, 26 kwietnia 2018

Laowa – smok wszedł i idzie sobie dalej. I wcale nie na paluszkach!


Laowa 12 mm f/2.8 Zero-D. Źródło: Venus Optics
     Miesiąc temu, w artykule o patentach Canona na nietypowe „apodyzowane” stałki, wymieniłem firmę Venus Optics, czyli producenta optyki Laowa, wśród firm chodzących własnymi ścieżkami. Firma przyznała mi rację, ogłaszając kilka dni temu kolejne cztery, oryginalne obiektywy.

czwartek, 19 kwietnia 2018

TEST: Panasonic 200 mm f/2.8 – duża rzecz, a cieszy!


     Naprawdę duża, poczynając od pełnej, oficjalnej nazwy: Panasonic Leica DG Elmarit 200mm F2.8 Power OIS. Poza tym cóż, obiektyw waży kilo trzydzieści, a z osłoną przeciwsłoneczną liczy sobie 26 cm długości. 
     I już wiadomo po co Panasonic wypuścił wielkogabarytowego Lumixa G9 wyposażonego w wyjątkowo duży uchwyt. Bez takiego aparatu trudno by pracować panasonikowo – leikową dwusetką. A jak mi się tym zestawem fotografowało? Zapraszam do testu!

czwartek, 12 kwietnia 2018

Targi Film Video Foto 2018 – w Łodzi bardziej fotograficznie



U Olympusa rządzi f/1.2.
     Rok i dwa lata temu, łódzkie targi postrzegałem tak: kamery… drony… kamery… gimbale… znowu drony… . I między tym wszystkim, jak rodzynki w cieście, pojawiały się stoiska typowo fotograficzne. W tym roku trochę się pozmieniało, bo to całe filmowanie mniej kłuło mnie w oczy.

piątek, 6 kwietnia 2018

Ale wymyślili!, czyli u Canona coraz ciekawiej



Źródło: CanonWatch
     Ciekawie, tak jak ostatnio, czyli patentowo. Tydzień temu pisałem na blogu o oryginalnym pomyśle Canona na krótkie stałki wyposażone w filtr apodyzacyjny. Teraz kolej na innowacyjny sposób gibania ekranu. Rzecz dotyczy przyszłych bezlusterkowców, więc może także spodziewanego pełnoklatkowca. Co też Canon wymyślił?

środa, 4 kwietnia 2018

TEST: Sony E 18-200 f/3.5-6.3 OSS LE


     Superzooma 18-200 mm do swoich bezlusterkowców APSC Sony stworzyło w 2010 roku. On jednak wyraźnie nie pasował do nich. Gabarytami. Był po prostu sporą beczką, na dodatek srebrną, co powiększało go optycznie. I nijak nie pasował do czarnych korpusów. Nic dziwnego, że dwa lata później powstała odchudzona, druga wersja tego zooma.

wtorek, 27 marca 2018

Optyczny kot, który chodzi swoimi ścieżkami


Źródło: Canonrumors
     O jakim fotograficznym „kocie” mowa? Kilka futrzaków dałoby się wytypować. Pierwsza na myśl przychodzi mi Laowa, która coraz to zaskakuje oryginalnymi optycznymi. Liczyć też można na Sony, które odziedziczyło po Minolcie tendencję do robienia wielu rzeczy po swojemu, a nie tak jak każą trendy. Oryginalnego podejścia do wielu kwestii nie można odmówić także Pentaxowi, czy Sigmie.

wtorek, 20 marca 2018

TEST: Panasonic G9: z nowym softem nowy duch. Czyżby?


     Jak obiecałem, tak czynię. Panasonica G9 testowałem pod koniec zeszłego roku w takim stanie, w jakim był dostępny. Czyli z firmwarem 0.3 na pokładzie. W niektórych aspektach Lumix wypadł wystarczająco dobrze, jednak nie tak rewelacyjnie jak się spodziewałem. Stąd postanowiłem sprawdzić, jak będzie zachowywał się w towarzystwie finalnego softu. O ile lepiej, jeśli w ogóle lepiej.
     Jeśli tamtego artykułu jeszcze nie czytaliście, od razu zapraszam do niego. Tam, w odpowiednich miejscach uzupełniłem treść o wyniki działań aparatu z softem ver. 1.0. Natomiast jeśli czytaliście go i pamiętacie, to tu znajdziecie już wyłącznie owe „dodatki”.