piątek, 21 września 2018

TEST: Sony A7 III. W górę!


     Na drugą połowę września planowałem publikację testu zupełnie innego aparatu. No, może nie tak zupełnie innego, bo też marki Sony. Ale gdy sobie pewne rzeczy przemyślałem, uznałem że tamten może jeszcze trochę poczekać, a A7 III ma zdecydowane pierwszeństwo. I muszę się mocno śpieszyć, żeby artykuł o nim nie okazał się musztardą podaną do deseru. Albo wręcz zupełnie po obiedzie. W czym rzecz, wyjaśnię za dwie chwile.

środa, 12 września 2018

TEST: Canon EOS 2000D. Postęp niejedno ma imię.


     Nowsze, znaczy lepsze. Z takim nastawieniem przystąpiłem do testu następcy Canona 1300D, którego już kiedyś miałem na warsztacie. Tamten aparat nie wypadł jakoś rewelacyjnie, ale jak na taniusieńką lustrzankę wcale nieźle. "Teraz go ulepszyli, więc sprawdzę co i jak bardzo." – no, zobaczymy!

poniedziałek, 10 września 2018

Panasonic LX100 II. Droga wolna, więc…


     Długo oczekiwane drugie wcielenie Lumixa LX100 zostało oficjalnie ogłoszone pod koniec sierpnia. Miało to miejsce dwa i pół miesiąca po tym, gdy Sony pokazało, że nie będzie kontynuowało swej analogicznej serii RX100 w dotychczasowej postaci. W RX100 VI pozostawiło 1-calową matrycę w kieszonkowym korpusie, ale zamiast zooma 24-70 mm f/1.8-2.8 wrzuciło 24-200 mm f/2.8-4.5. O tym Cyber-shocie wspominałem już na blogu (TU i TU), najpierw z pewnym zdziwieniem, później już ze zrozumieniem idei zmiany. Jeśli naprawdę zrozumiałem.
     Tak czy inaczej, Panasonicowi zniknął jedyny prawdziwy konkurent. Pamiętam, są jeszcze Canony G1 X Mark III i G5 X, lecz je trudno nazwać kieszonkowymi.
     Sony zmieniło więc front, Panasonic poczuł swobodę i pokazał co potrafi. Czy raczej co uznał za stosowne wrzucić do drugiej wersji Lumixa LX100. Dziś miałem okazję poznać go bliżej, choć nie fotografowałem nim, bo był to egzemplarz przedprodukcyjny. Uznałem, że poczekam z tym do testu.

poniedziałek, 3 września 2018

Małoobrazkowe bezlusterkowce: kto jeszcze wyprzedzi Canona?


Źródło: Panasonic (zasadniczo)
     Nikon, na którym niektórzy już stawiali krzyżyk, sprężył się i zaprezentował swoje Z7 i Z6. Zobaczymy jak tam będzie z płynnością dostaw, ale tak czy inaczej premiera się odbyła. Teraz – wiadomo – kolej na Canona. Na pewno na Canona? Oficjalnie może tak, gdyż ogłoszony zostanie najprawdopodobniej już pojutrze. Ale pewna firma uznała, że warto Canona wyprzedzić i wypuściła kontrolowany przeciek o swoim przyszłym pełnoklatkowym bezlusterkowcu. Kto to taki? Fuji? A może Pentax? Nie, Panasonic!

piątek, 31 sierpnia 2018

Tamron SP 15-30mm F/2.8 Di VC USD G2, czyli cała Święta Trójca Tamrona już w wersji G2

Źródło: Tamron
     70-200/2.8 G2? Zaliczone! 24-70/2.8 G2? Też już jest, choć nie tak wspaniałe jak telezoom. Teraz przyszła pora na superszeroki kąt: Tamron 15-30 mm f/2.8 do poprawki! Zresztą najwyższa pora, bo wersja, którą od teraz nazywać się będzie G1, zaprezentowana została oficjalnie dokładnie cztery lata temu, też przed Photokiną.

wtorek, 28 sierpnia 2018

Nikon Z6, Nikon Z7. Znaczy, tak jak się umawialiśmy.



Źródło: Nikon
     Nie zrezygnowałem z zaplanowanego urlopu (góry, rzecz jasna), by stawić się na premierze Nikonów Z6 i Z7. Więcej: choć wcześniej dysponowałem już oficjalnymi materiałami prasowymi, nie uznałem za stosowne wysmażyć artykułu o nowościach i zaprogramować opublikowanie go 23 sierpnia o godzinie 6.00. Pomyślałem sobie bowiem, że taki tekst nie wniesie nic nowego w porównaniu z dziesiątkami podobnych, które pojawią się wówczas w sieci. Wolałem odczekać kilka dni (czytaj: dokończyć wakacje), przetrawić posiadane informacje, poczytać, pooglądać tu i ówdzie relacje i zeznania osób, które miały okazję bliżej poznać system Z Nikona, i dopiero wówczas coś na jego temat napisać. Oczywiście już nie w formie informacji, a opinii, bo przecież o to chodzi w blogu.

wtorek, 21 sierpnia 2018

TEST: Canon EOS M50 – od czegoś trzeba zacząć


     Bezlusterkowców Canona nie traktowałem poważnie. Zresztą wyglądało na to, że sam Canon chyba też nie. Ot, żeby zaliczyć obecność i w tej klasie cyfrówek. Moje spojrzenie zmieniło się nieco po premierze EOSa M5, a ostatnio – już bardziej – EOSa M50. On niby pozycjonowany jest nie tak wysoko, ale katalogowo prezentuje się wyraźnie lepiej niż najwyższy w linii M5. Szeroko rozłożone pola AF, w pełni ruchomy ekran, a nawet filmowanie w 4K… jest z czego się cieszyć! Poza tym okazało się, że bezlusterkowe Canony całkiem przyzwoicie się sprzedają. W Japonii podobno są na topie, ale wiadomo, to zupełnie inny rynek. Znacznie bardziej zdziwiło mnie, że w zeszłym roku na rynku europejskim jeden z EOSów M wskoczył na podium w konkurencji liczby sprzedanych egzemplarzy wśród bezlusterkowców. Stąd pomysł, by Canona M50 wziąć na warsztat i sprawdzić co jest wart.

czwartek, 16 sierpnia 2018

Moim okiem: Sony …ze sceny zejść Niepokonanym


Źródło: Sony
     Czytam sobie opinie o niedawno pokazanym Nikonie P1000. I jak zwykle pada klasyczne "toż smartfon robi lepsze zdjęcia!", a dalej równie klasyczna riposta: "przy ogniskowej 200 mm, czy 2000 mm?". Bo racja, kompakty z superzoomami i malutkimi matrycami 1/2.3 cala bronią się właściwie tylko obecnością zakresów tele lub supertele swojej optyki. Dlatego z rynku i z rąk fotoamatorów wymiotło aparaciki kończące się na kilkudziesięciu, czy nawet stu kilkudziesięciu milimetrach. Zastąpiły je smartfony. 
     Jednak identyczne zarzuty (i podobną odpowiedź) napotykam tego samego dnia w komentarzach pod testem jednocalowego Panasonica TZ200. Uznałem, że to już zwykły trolling. Przecież tej wielkości przetwornik to zupełnie inna klasa jakości obrazu. Gdzie smartfonom do niego!

piątek, 10 sierpnia 2018

TEST: Superjasność po raz trzeci, czyli Olympus M.Zuiko Digital ED 45 mm f/1.2 Pro


     Przetestowałem już oba krótsze olympusowskie obiektywy M.Zuiko Pro o świetle f/1.2, teraz czas na portretówkę. Tamte wypadły świetnie, zakładam, że najdłuższa superjasna stałka nie będzie odstawała jakością od reszty rodziny. Na pierwszy rzut oka nie odstaje, jest wręcz identyczna.

piątek, 3 sierpnia 2018

Ale wymyślili! Sony ma już hit na Photokinę


     Zero plotek w sieci, żadnych przecieków, ale tajemnicy nie udało się utrzymać. Betatesterzy okazali się niezbyt dyskretni i zostali dostrzeżeni (oraz sfotografowani) z nowym bezlusterkowcem Sony. Podobno gdzieś w Chinach. Sądząc po formie i wielkości aparatu, jest to pełnoklatkowiec, bliski kuzyn któregoś A7. Którego? Nie wiadomo. Ale nie to jest istotne. Nowością, ale też oryginalnym punktem tej cyfrówki jest przeznaczenie… dla osób leworęcznych.

     Nie, to nie pionierska pod tym względem konstrukcja. Pod koniec lat 80-tych Yashica zaprezentowała swoją lustrzankę Samurai w wersji Z dla praworęcznych oraz Z-L dla leworęcznych. Odmiana Z-L szybko przestała być produkowana ze względu na skromne zapotrzebowanie i stąd wysokie koszty produkcji. Sony jednak uznało, że rynek chce takiej cyfrówki i po wielu latach odświeżyło pomysł.

     No, nie wiem. Mi taki aparat kojarzy się z zegarkiem na nogę (IX księga przygód Tytusa, Romka i A'Tomka) i nie wróżę mu przyszłości. Ale może jednak…

poniedziałek, 30 lipca 2018

TEST: Venus Laowa 12 mm f/2.8 Zero-D. Najszersze małoobrazkowe ef-dwa-osiem.


     Gdy przejrzałem aktualną ofertę Venus Optics, czyli producenta obiektywów Laowa, stwierdziłem – właściwie nawet bez zdziwienia – że tam nie ma ani jednego "normalnego" obiektywu. Bo albo najszerszy w klasie, albo z największą skalą odwzorowania, albo najjaśniejszy  albo ze dwa takie "naj" jednocześnie. Tym razem postanowiłem przetestować obiektyw z półtora "naj": najjaśniejszy i z najlepiej skorygowaną dystorsją.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Moim okiem: Nikon zrzuca balast



Źródło: Nikon
     Zakończenie produkcji, czy też sprzedaży systemu Nikon 1 jakoś bym jeszcze przeżył. Ale okazuje się, że to nie koniec cięć. Do odstrzału idzie też system kamerek KeyMission. No, tragedia po prostu! Minęło coś koło dwóch lat od ich premiery i już biała flaga? A na poważnie: te kamery były dla mnie tak egzotycznym jak na Nikona produktem, że już chyba bardziej nie można. No, niby mógł zacząć produkcję telefaksów…

wtorek, 17 lipca 2018

TEST: Kolejna jasność u Olympusa, czyli M.Zuiko 25 mm f/1.2 Pro


     Formalnie: M.Zuiko Digital ED 25 mm 1:1.2 PRO. Tej ogniskowej nie lubię. To w odróżnieniu od 17 mm, czyli okolic małoobrazkowych 35 mm. Nie lubię, bo takie szkła są dla mnie ciut za wąskie. Nie lubię, ale gdy dostaję standard do testu, to jakoś nie narzekam. Tak było i tym razem.

wtorek, 10 lipca 2018

Nikon Coolpix P1000 – trzy metry bieżące zooma!

Źródło: Nikon
     Stało się! Po dobrych kilku miesiącach plotek, oficjalnie ukazał się kompakt z najdłuższym na świecie superzoomem. Kompakt?! Teoretycznie tak, lecz ważący niemal półtora kilograma i o równie efektownych gabarytach. Fizyczna długość obiektywu to jedno, ale szerokością i wysokością Coolpix P1000 dorównuje Nikonowi D850. Mocny aparat!


piątek, 6 lipca 2018

Moim okiem: Po co Canonowi i Nikonowi pełnoklatkowy bezlusterkowiec? Post Scriptum

Wizja przyszłego bezlusterkowego, małoobrazkowego Canona.
Źródło: Canon Rumors
     Nie minął dzień od pojawienia się bardziej szczegółowych plotek dotyczących coraz bardziej spodziewanego małoobrazkowego bezlusterkowca Nikona, gdy okazało się, że Canon też. Też chce. Też jest gotów. Ba, też ma zamiar zaprezentować dwa aparaty. No bo jak to, jeden to przecież wstyd!

     A na dodatek też troszkę szerzej uchyli rąbka tajemnicy skrywającej swe działania. No, wiele nie ujawniono. Model bardziej zaawansowany najprawdopodobniej ma korzystać z 30-megapikselowej matrycy EOSa 5D Mark IV, a model "niższy" z 26-megapikselowej z 6D Mark II. Jest też mowa o oddzielnym wizjerze elektronicznym, ale to raczej chyba tylko w tańszej konstrukcji. Tajemnica okrywa mocowanie obiektywu. Osobiście nie wierzę w skorzystanie z bagnetu EF, gdyż aparaty miałby wówczas formę cegły. Vide Pentax K-01.

     Najciekawsza okazała się informacja o terminie trafienia tych Canonów na rynek. Ma to być… tadam!... połowa przyszłego roku. A ja ironicznie pisałem o planowanej (kiedyś) przez Nikona przyszłowiosennej premierze jego bezlusterkowców. Teraz wychodzi na to, że Nikon wyprzedza Canona o circa pół roku. A czy naprawdę wyprzedzi, zobaczymy. 

czwartek, 5 lipca 2018

Moim okiem: Po co Canonowi i Nikonowi pełnoklatkowy bezlusterkowiec?


Nie, to nie przecieknięte zdjęcia, a rysunek z wyobraźni internauty.
Źródło: Nikon Rumors
     Gdy żaden z nich nie zaprezentował takiego aparatu w rok, dwa po Sony (przypominam: A7 – październik 2013), zacząłem się niepokoić. Nie, nie o brak równowagi na rynku, ale o zanik ich zdolności przewidywania. Czy im naprawdę się wydawało, że bezlusterkowy mały obrazek nie ma przyszłości? Że nie ma sensu ładować kasę i wysiłki w opracowywanie czegoś innego niż kolejne lustrzanki? Czy naprawdę musieli czekać aż pojawi się A7R III, A9 i A7 III, żeby dać znać, że oni też chcą mieć takie zabawki?

niedziela, 24 czerwca 2018

TEST: Perełka! Venus Laowa 7,5 mm f/2 MFT


     Nazwałem tak ten obiektyw chwilę po tym jak wyjąłem go z pudełka i zamontowałem do Olympusa E-M1 II. Malutkie szkiełko w srebrnej, a nie czarnej wersji obudowy od razu skojarzyło mi się z perłą. 
     Wizerunku obiektyw nie może się wstydzić, ale co dalej? Sprawdźmy!

poniedziałek, 18 czerwca 2018

TEST: Jasność u Olympusa, czyli M.Zuiko 17 mm f/1.2


     Formalnie: M.Zuiko Digital ED 17 mm 1:1.2 PRO. Lubię tę ogniskową. Dawniej w wykonaniu mikroskopijnego obiektywu 17/1.8, ale gdy Olympus wypuścił superjasne f/1.2, pomyślałem, że dlaczego nie? Gabaryty już nie te, ale ponad działka przysłony jaśniej kusiła. Wziąłem więc go na warsztat.

czwartek, 14 czerwca 2018

MOIM OKIEM: Optyka Micro 4/3 – jak nie walczyć ze sobą, a dzielić się tortem?


Olympusowski zoom 12-100 mm f/4. Wyjątkowa konstrukcja,
także ze względu na wysoką jakość tworzonego obrazu.
Źródło: Olympus
     W najbliższych blogowo-testowych planach mam kilka szkiełek Micro 4/3. Żeby się trochę przygotować, przejrzałem światowe zasoby optyki m4/3, szczególnie tej pełnoprawnej, czyli autofokusowej. Przejrzałem, zestawiłem sobie i mocno się dziwiłem. Byłem przekonany, że dwaj główni gracze, czyli Olympus i Panasonic, mocno konkurują ze sobą w tej dziedzinie. A okazuje się, że wręcz przeciwnie: idą rączka w rączkę.

środa, 6 czerwca 2018

Sony Cyber-shot RX100 VI – Sony, dokąd to?!


Źródło: Sony
     Aparat miał premierę wczoraj. Od razu wspomniałem o nim na fejsie, ale do artykułu na blogu jakoś nie mogłem się zabrać. Nie przychodziła mi do głowy żadna sensowna idea, która mogłaby stać za zmianami (przepraszam: jedną ISTOTNĄ zmianą) w modelu „Mark VI” w porównaniu z poprzednikami. Pomyślałem, że prześpię się z problemem, a dzień przyniesie olśnienie. Przyniósł? Tia, jasne.