piątek, 23 października 2015

Pełnoklatkowy Pentax znowu mnie zaskoczył!

     Rekord świata! Tak wymyślnej mechaniki gibanego ekranu na pewno długo nikt niczym nie pobije. A ja wydziwiałem na Sony! 
     To, co widzimy na zdjęciu, to jeszcze nie jest gotowy pełnoklatkowiec Pentaxa, a kolejny, podgrzewający przedpremierową atmosferę mock-up. Zaprezentowano go właśnie na targach PhotoPlus Expo 2015 w Nowym Jorku, a publikowane zdjęcie pochodzi z serwisu pentaxforums.com

środa, 21 października 2015

Leica SL – przeciekała, przeciekała, aż się objawiła


Źródło: Leica
     Wreszcie jakiś normalny aparat Leiki! Dotychczas wśród jej cyfrówek z dużą matrycą i wymienną optyką, musieliśmy wybierać pomiędzy niby-średnioformatową lustrzanką, a dalmierzowcami. Jeden z nich, Leica M Typ 240 ma już (już?!) Live View, więc w zasadzie jest to bezlusterkowiec, choć bez autofokusa.
  Ale wczoraj Leica ogłosiła bezlusterkowca odpowiadającego aktualnym standardom w tej klasie sprzętu. I to w specyfikacji, której w żadnym razie nie może się wstydzić.

poniedziałek, 19 października 2015

TEST: Jasność, widzę jasność! – Sigma 24-35/2


     Kilka miesięcy temu, w podsumowaniu testu APSowego zooma Sigmy 18-35/1,8 napisałem, że nie pasuje mi jego nijaki zakres ogniskowych. Na dole małoobrazkowe 28 mm, na górze 50 mm – czyli ani prawdziwego szerokiego kąta, ani choćby namiastki portretówki. Widać w Sigmie przeczytali moje narzekania i tworząc analogiczny zoom małoobrazkowy podjęli decyzję: ładujemy się w szeroki kąt! Swoje dzieło, 24-35 mm f/2 DG HSM ART zaprezentowali w czerwcu, więc najwyższy czas by to szkiełko przetestować.

czwartek, 15 października 2015

I jeszcze jedna szeroka, jasna Sigma!

Źródło: digicame-info.com
     Dziś jeszcze niezbyt formalnie, ale jutro rano już oficjalnie poznamy najnowszy obiektyw Sigmy. Zgodnie z ostatnio obowiązującymi u tego producenta zasadami, będzie to wyjątkowo jasne szkło. Jasne i szerokie: 20 mm f/1,4 rzecz jasna umieszczone w rodzinie ART. Jeśli się nie mylę, to najszerszy na rynku tak jasny obiektyw. Kojarzę Summiluxa 21 mm f/1,4 z mocowaniem M, „dwudziestki” f/1,8 Sigmy i Nikona, ale kombinacji ogniskowej 20 mm i maksymalnego otworu f/1,4, chyba jeszcze nie było. 
     Konstrukcyjnie obiektyw jest mocno wyrafinowany: 2 soczewki FLD, aż 5 SLD, jedna dwustronnie asferyczna soczewka o dużej średnicy (pewnie przednia), mechanizm full-time manual jakiegoś nowego typu, 9-listkowa przysłona. Żeby nie było za słodko, obiektyw nie jest ułomkiem, ważąc niemal kilogram, licząc 13 cm długości i 9 cm średnicy. Ta ostatnia wartość sugeruje rozmiar filtra 82 mm. Jutro się okaże, czy trafiłem. Planowane mocowania to Canon, Nikon i Sigma. Nieoficjalne informacje mówią o bardzo dobrej korekcji dystorsji, aberracji chromatycznej oraz o odporności na zdjęcia pod światło. O czym nie było w tych przeciekach mowy? O uszczelnieniach i winietowaniu. Widać jednym i drugim obiektyw nie może się pochwalić. Natomiast ja nie mogę się pochwalić trafnym przewidywaniem premier Sigmy. Niecały miesiąc temu opublikowałem artykuł na ten temat, ale wśród moich typów nie było żadnej szerokiej jasnej stałki. Może z pozostałymi prognozami bardziej mi się poszczęści…

poniedziałek, 12 października 2015

Voigtländer znowu na czele


Źródło: Voigtländer
     Był już tam kiedyś, a to za zasługą swego Ultra-Wide Heliara 12 mm. Na przełomie wieków ten obiektyw zajmował pierwsze miejsce na podium najszerzej widzących rektalinearnych obiektywów na świecie. Niestety, później stracił pozycję i to w nieciekawych okolicznościach. Bo nie dość, że pojawił się bardziej szerokokątny obiektyw, to był to zoom: Sigma 12-24 mm. Co za wstyd dla stałki! Później doszła druga Sigma, tym razem APSowa 8-16 mm, potem trzecia, poprawiona 12-24 mm, a na koniec jeszcze szerzej widzący Canon 11-24 mm. I wszystko zoomy! – żadnego stałoogniskowca. Ale w Voigtländerze nie zasypiali gruszek w popiele, robili swoje i właśnie ogłosili swój nowy produkt, Hyper-Wide Heliara 10 mm f/5,6.

czwartek, 8 października 2015

Samyang. Koniec z chińską zupką - są obiektywy

Źródło: samyang-fot.pl
     Po wiosennej niespodziance jaką zrobiły nam, rezygnując ze współpracy, firmy Samyang i Next77, witryna samyang.pl prezentowała wyłącznie zdjęcie Zupki Szybkiego Reagowania marki… Samyang, oczywiście. Bo nie jednej koreańskiej firmie na imię Samyang. 
     Wiadomo było, najpierw mniej, później całkiem oficjalnie, że dystrybucję w Polsce obiektywów tego producenta przejęła gdańska Foto-Technika. Zaczęła je na dobre sprzedawać późną wiosną, a kilka dni temu pojawiła się nowa polska witryna Samyanga, samyang-foto.pl. Witryna prowadzona jest przez Foto-Technikę, a znajdziemy tam zarówno informacje o obiektywach Samyanga, nowościach, jak też namiary na dystrybutorów i serwis. Strona prezentuje się czysto, prosto, jasno i czytelnie, bez żadnego rokokoko. Widać jednak pewne niedociągnięcia. Na przykład etykietki Nowość dodane są przy każdym prezentowanym obiektywie, a nie tylko przy tych naprawdę najnowszych. Niełatwo jest przejść ze strony z opisem konkretnego obiektywu z powrotem na stronę rodziny z której pochodzi. Brakuje mi też schematów optyki, choć są MTFy. To jednak drobiazgi, swego rodzaju choroby wieku dziecięcego, które łatwo będzie wyleczyć.
     Ucieszyło mnie pojawienie się tej witryny, bo cenię Samyanga, jego pomysły na zdobycie swojego miejsca na rynku i kibicuję tym działaniom. Może by tak w najbliższym czasie przetestować któryś z jego obiektywów…

poniedziałek, 5 października 2015

TEST: Superzoom wagi ciężkiej, czyli Sony FE 24-240 mm f/3,5-6,3


     Czy cyfrowy mały obrazek zasługuje na wakacyjnego superzooma? Jednym nie mieści się w głowie, że Pełną Klatkę można bezcześcić tak amatorskim szkłem. Inni nie widzą w tym nic gorszącego. Zwłaszcza, że obecnie nie każdy pełnoklatkowy aparat to Wielka i Poważna Maszyna Do Fotografowania, więc nie obrazi się za byle co. Poza tym niektórzy jeszcze pamiętają, że kilkanaście lat temu mały obrazek był standardem w fotografii amatorskiej i reporterskiej, a łączenie wakacyjnej lustrzanki z wakacyjnym zoomem to była normalka. 
     Inna sprawa, że w ostatnich latach pełnoklatkowych zoomów – określając rzecz bardzo delikatnie – nie pojawia się wiele. W bieżącym tysiącleciu wypuszczono ich bowiem… 4. Cztery! Najnowszą propozycją jest przeznaczony do bezlusterkowców obiektyw Sony, z wielce oryginalnym zakresem ogniskowych. Grzechem byłoby nie przetestować go.

piątek, 25 września 2015

Obiektywy już są, czekamy na aparat!



Źródło: Ricoh
     Ciekawy ruch Pentaxa. Od tygodnia wiemy, że premiera jego pełnoklatkowej lustrzanki została przesunięta z jesieni na wiosnę. Wszyscy westchnęli i przygotowali się na kilka miesięcy czekania. A tu okazało się, że Pentax postanowił nam to czekanie urozmaicić. Czym? Premierą obiektywu – rzecz jasna dedykowanego dla nieobecnego jeszcze w sklepach aparatu. Obiektywu podstawowego, wręcz obowiązkowego, w języku fotograficznym: standardowego.  I oczywiście odpowiednio jasnego, czyli po prostu zooma 24-70 mm f/2,8.

poniedziałek, 21 września 2015

Co słychać u Sigmy?


     Ponieważ w tym tygodniu wezmę się za testowanie najnowszego zooma Sigmy, pozaglądałem tu i ówdzie, by dowiedzieć się co w Sigmie piszczy. Co się planuje, czego nie, jakie kierunki działań obowiązują, czy może wkrótce szykują się jakieś premiery? Pozaglądałem, zasięgnąłem języka u Wiedzących, no i trochę informacji wydobyłem.

piątek, 18 września 2015

Fulfrejm Pentaxa - jednak opóźnienie

Źródło: Ricoh
     A już myślałem, że Pentax w 15 rocznicę prezentacji swej pierwszej pełnoklatkowej lustrzanki, pokaże światu drugą. Drugą, choć pierwszą prawdziwą, bo tamta była nieco wirtualna. Nigdy bowiem nie weszła do produkcji, a na Photokinie 2000 można ją było wyłącznie obejrzeć w gablocie. 
     Ale z nadziei nici, bo choć pół roku temu obiecano, że aparat będzie miał oficjalną premierę teraz - jesienią, dziś okazało się, że przyjdzie nam poczekać jeszcze do wiosny. Ciekawe co stanęło konstruktorom na przeszkodzie? A może nie konstruktorom, a księgowym? A może tylko Ricoh wykłóca się z Sony o możliwość skorzystania z matrycy 42 Mpx…  

piątek, 11 września 2015

TEST: Fujifilm X-T10 – skromnie i klasycznie

     Gdy tylko obejrzałem ten aparat i pobawiłem się nim podczas polskiej premiery, wiedziałem, że Fuji zrobiło dobry ruch. Flagowy X-T1 jest bowiem świetnym, ale i drogim aparatem – nic dziwnego, ma prawo. Przydałby się więc tańszy model. Na tyle podobny, by czerpać z dobrych opinii o wyższym modelu i na tyle (zgrabnie) uproszczony, by chętnym okiem spojrzała na niego szersza grupa potencjalnych chętnych. Takich, którzy nie zapłacą za aparat 4500 zł, ale półtorakrotnie niższą cenę już zaakceptują. A co jeszcze spodoba im się w tym bezlusterkowcu?

Sony A6100? Nie, jeszcze nie teraz.

     Ha, już byliśmy w ogródku, już witaliśmy się z gąską, już plotki precyzyjnie podały datę premiery następcy Sony A6000 na 11 września godz. 9:00, a tu ZNOWU kicha. Ale nie ma co się czepiać Sony, bo Sony WCALE nie nawaliło. Ot, po prostu zamiast A6100, czy też A7000, pokazało A7S II. Tyz piknie, ale chyba nie na to czekamy. A sobie jeszcze poczekamy...

wtorek, 8 września 2015

Canon szokuje, czyli wyścigu na megapiksele ciąg dalszy

Źródło: Canon
     Dwa, trzy lata temu wydawało się, że producenci zmądrzeli i przystopowali z mnożeniem fotokomórek przetworników obrazu. I żeśmy się ucieszyli, licząc że teraz wszystkie siły zostaną rzucone na front zakresu dynamicznego albo do walki z szumami przy wysokich czułościach. A tu Canon wyskoczył z dwiema matrycami, przy których nawet jego własne, rekordowe 50 megapikseli wygląda blado. Nie mówiąc już o 42 Mpx Sony, czy też 36 Mpx Nikona.
     Wczoraj pojawiły się informacje o 250 megapikselach zamkniętych w canonowskim przetworniku APS-H. Szokujące, prawda? Nieprawda. Bo takie zagęszczenie już od dobrych kilku lat znajdujemy w kompaktach z matrycami 1/2,3 cala i 14 Mpx. Zaledwie 14 Mpx, bo ostatnio tej wielkości przetworniki liczą nawet 18 albo i 20 megapikseli. Dynamika, szumy? Wiadomo, choć Canon deklaruje niski poziom zaszumienia. A na dokładkę superszybkie sczytywanie danych z matrycy – z 1,25 miliarda pikseli w ciągu sekundy i możliwość fotografowania seriami 5 klatek/s. Które obiektywy są w stanie „przenieść” te 250 Mpx? Nie wiadomo. Tak czy inaczej, Canon taką matrycę opracował i testuje ją, choć o dalszych perspektywach na razie nic nie wiadomo. 
     To w odróżnieniu od dzisiejszej nowości, czyli przetwornika o „zaledwie” 120 megapikselach. Sam przetwornik może nawet nie jest nowością, bo o nim wróbelki ćwierkały już dość dawno. Tyle, że teraz Canon zapowiedział umieszczenie tej matrycy w lustrzance. Kiedy? Jeszcze nie wiadomo. Które obiektywy spełnią wymagania tej matrycy? Trochę wiadomo. No, nie tyle „które”, a „ile”. Podobno jest ich 60 z całej gamy 96 szkieł Canona. Czyżby więc wszystkie szkła EF – bo tych jest właśnie 60. Nie ma mowy. Chyba, że chodzi wyłącznie o możliwość ich fizycznego podpięcia do aparatu. Ten przetwornik również ma rozmiar APS-H, a to stawia limit dyfrakcyjny w okolicach f/2,8, w praktyce przy f/3,5-4. Lekko przymknięte, wysokiej klasy stałki pewnie będą dawały sobie radę. Będą? Zobaczymy.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

TEST: Canon EF-S 24 mm f/2,8 STM

Słodki naleśnik

     Ba, wręcz naleśniczek – o średnicy 68 mm, płaski na niecałe 23 mm i ważący zaledwie 125 g. Równie skromnie prezentuje się liczba jego soczewek (6 w 5 grupach), listków przysłony (7) i średnica mocowania filtra 52 mm, a wisienką na torcie jest minimalna odległość ostrzenia wynosząca tylko 16 cm. I w ten sposób kwestię danych technicznych obiektywu obskoczyłem już we wstępie do artykułu. Niemniej w jego dalszym ciągu też znajdzie się miejsce na konkrety.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Co nowego w Olympusie?

Źródło: digicame-info.com
     Jasne, nowa „dziesiątka”! I to podobno już w tym tygodniu. E-M10 II nie będzie w sposób rewolucyjny różnił się od wcześniejszej wersji. Pojawi się pięcioosiowa stabilizacja, elektroniczna migawka, nowy wizjer z 2,36 mln punktów i filmy Full HD 60p (plus 4K Lapse Movie). Na razie nie znalazłem informacji o zaawansowaniu autofokusa. Bardzo liczę, że podciągnięty zostanie do poziomu znanego z E-M1 obdarzonego firmwarem ver. 3.0. Matryca? Głupie pytanie! Wiadomo, że stare, dobre 16 Mpx.

wtorek, 18 sierpnia 2015

Tamron 13-200 mm – na razie tylko na papierze

Źródło: egami.blog.so-net.ne.jp
     Fajny zakres zooma, co? Nie, nie na mały obrazek, a na APSC, ale i tak robi wrażenie. Tamron niedawno zgłosił wniosek patentowy takiej optyki, czym podtrzymuje swoją pozycję przodownika w konstruowaniu superzoomów. Nie poprzestał na zakresie 16-300 mm, a obciął aż 3 mm na dole. Od zawsze byłem gotów oddać 100, czy nawet 150 mm na górze zakresu wakacyjnego zooma w zamian za choćby 2 mm na dole. Tamron idzie w tą właśnie stronę i chwała mu za to. Co prawda, gdy wczytać się w tabelkę z parametrami obiektywu, to wychodzi, że zoom startuje nie od 13, a od 13,5 mm. To w praktyce oznacza kąty widzenia odpowiadające małoobrazkowym 21,5 mm (Nikon) i 22,5 mm (Canon) - mniej więcej. Widać zbliżanie się do magicznych 20 mm następuje drobnymi kroczkami. Ale dobre i to, bo mamy coraz mniej powodów, by oprócz superzooma targać ze sobą obiektyw UWA.
     Jasność? Niby typowa, bo f/3,5-6,3, ale tak naprawdę to f/3,6-6,5. Może gdyby obciąć na górze kilkadziesiąt milimetrów ogniskowej, byłoby jaśniej? Raczej nic z tego, bo z tabelki z wniosku patentowego wynika, że przy ogniskowej 71 mm maksymalny otwór względny wynosi zaledwie f/6,1. Nie ma co więc liczyć, że hipotetyczny zoom 13-135 mm nie spadałby jasnością poniżej f/5,6. 
     Teraz tylko czekam, aż ten obiektyw pojawi się w formie materialnej. A może i dla μ4/3 coś się znajdzie? Jakiś 10-100 mm? Zobaczymy!

środa, 12 sierpnia 2015

TEST: Sony A7 Mk II

Troszkę po nowemu



     Ale tylko troszkę. Jednak skoro A7R miał doczekać się odnowionej wersji, to niby dlaczego nie unowocześnić także podstawowy model? Tak więc Sony zrobiło A7 II, a formalnie to ILCE-A7M2 – paskudnie to wygląda i brzmi, ale myślę że aparat działać będzie znacznie lepiej. Wyposażyłem go więc w Zeissa 35/2,8 oraz wakacyjnego zooma 24-240 mm i wziąłem się za równie wakacyjne testowanie.

czwartek, 6 sierpnia 2015

Trzy strzały Nikona

Źródło: Nikon
     Trzy celne strzały świetnie uzupełniające gamę Nikkorów. Nie żadne uniwersalne szkiełka w rodzaju siódmej wersji 18-55 („z super-hiper ortokrystalicznymi, wyjątkowo cichymi przekładniami silnika AF”), a dokładnie to, czego mogą potrzebować nikoniarze. Tak można by w skrócie opisać najnowsze premiery nikonowskiej optyki.

piątek, 31 lipca 2015

TEST: Uchwyt Peak Design Capture Pro – część II

Tym razem turystycznie

     Test tego uchwytu na aparat, a właściwie to uchwytu i systemu akcesoriów uzupełniających, rozpocząłem miesiąc temu. Rzecz bardzo mi się spodobała, gdyż konstruktorzy z Peak Design nie tylko umieli wykorzystać świetny pomysł, ale też dobrze dopracowali szczegóły. W pierwszej części testu sprawdzałem (i opisałem → LINK) jak takie uchwyty sprawują się w fotoreportażu na dwa aparaty. Zdecydowanie sprawdziły się, więc postanowiłem zabrać jeden na fotografowanie typowo wakacyjne.

czwartek, 23 lipca 2015

TEST: Canon EOS 760D

Mały, lekki, sympatyczny

Gdy tylko dołączyłem do aparatu "naleśnik" 24/2,8 STM, przypomniałem
sobie dawne czasy, gdy na co dzień chodziłem wyłącznie z lustrzanką
i niedużym standardem. Pogrzebałem więc w szafie i znalazłem liczące
ćwierć wieku wąski pasek oraz gumową osłonę przeciwsłoneczną.
W tym towarzystwie EOS prezentuje się bardzo rasowo.
     No, może nie tak lekki jak 100D, bo troszkę ponad pół kilograma jednak waży, ale w sam raz jeśli szukamy lustrzanki na wakacyjne wypady. Pomysł na test tego Canona przyszedł mi do głowy właśnie gdy planowałem urlop na południowym krańcu Europy i szukałem aparatu, który w upale nie przytłoczy mnie swym ciężarem. No i padło na 760D, a że odpowiednio wcześnie ustawiłem się w kolejce, dostałem aparat do rąk, gdy tylko testowe egzemplarze pojawiły się w polskim Canonie. Wziąłem więc tego EOSa i wywiozłem na Kretę.